Martwego wieloryba znaleziono w sobotę, 9 maja, na plaży w Mikoszewie, na terenie rezerwatu Mewia Łacha. Zwierzę dryfowało w wodach polskiego Bałtyku.
Nie wiadomo jeszcze, do jakiego gatunku należało. Jak powiedział Radiu Gdańsk Jan Wilkanowski z Błękitnego Patrolu WWF, ciało jest w stanie znacznego rozkładu.

Kilkumetrowe zwierzę ma zostać usunięte z plaży. Decyzję w tej sprawie mają jutro podjąć przedstawiciele Urzędu Morskiego, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Stacji Morskiej w Helu.

Sebastian Kwiatkowski/puch








