Władze Słupska poinformowały o otrzymaniu środków finansowych, dzięki którym stworzone zostaną dodatkowe zbiorniki retencyjne oraz infrastruktura niezbędna do minimalizowania skutków nawalnych deszczy. Dzięki dobrze przygotowanemu projektowi Słupsk zajął pierwsze miejsce w konkursie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Jak zaznacza Marta Makuch, wiceprezydent Słupska, pozyskane 11,5 mln zł to dofinansowanie już prowadzonego projektu o wartości 15 mln zł, którego rozwiązania mają zapobiegać negatywnym skutkom zmian klimatycznych. – Składa się on z sześciu zadań, a jego głównym celem jest zwiększenie wchłaniania wód opadowych i roztopowych – dodaje.
ZIELONO-BŁĘKITNA INFRASTRUKTURA
Projekt „Rozwój zielono-błękitnej infrastruktury na terenie Miasta Słupska – etap I” zakłada m.in. budowę zbiorników retencyjnych, ogrodów, trawników deszczowych oraz zazielenienie miasta, aby lepiej radzić sobie z nawalnymi deszczami i suszą.
– To są tak gigantyczne ilości wody, które w krótkim czasie spadają na metr kwadratowy, że nie da się zaprojektować zbiornika, który byłby w stanie to wszystko natychmiast wchłonąć. Mamy jeszcze odpowiednią średnicę rur, które muszą tę wodę spowolnić i odprowadzić – zaznacza Justyna Pluta, dyrektor rozwoju miasta.
Nowy obiekt ma działać na zasadzie zbiornika retencyjno-rozsączającego, który będzie wyłapywał i spowalniał napływ wody spływającej do najniżej położonych w mieście terenów. Powstaną m.in. przy ul. Szczecińskiej i w rejonie ul. Piłsudskiego. W ramach projektu przebudowany zostanie parking przy ul. 11 Listopada, a także poprawiona zostanie infrastruktura przy ul. Sobieskiego, Piłsudskiego i Szczecińskiej. Przebudowana zostanie również sieć kanalizacji deszczowej.
KONIEC PODTOPIEŃ?
Nawalne opady deszczu – zwłaszcza w okresie lata – paraliżują Słupsk. Od lat domy na niżej położonych terenach w mieście są zalewane. Najbardziej cierpią właściciele budynków przy ul. Piłsudskiego w Słupsku.
Tomasz Gondera, który po raz kolejny musi remontować swój dom po ubiegłorocznych ulewach, uważa, że zbiorników retencyjnych jest za mało. – Domagamy się, by urzędnicy zainstalowali specjalne betonowe zapory wzdłuż notorycznie zalewanych domów. Mam obawy, że kolejny zbiornik nie ochroni nas. Tu potrzeba kompleksowego rozwiązania – zaznaczył.
Bartosz Pek, sąsiad Tomasza Gondery, przez ulewę musiał na kilka dni zamknąć swoją agencję reklamową, ponieważ woda zniszczyła elektronikę. – Od lat jesteśmy zalewani i nikt nas nie słucha. Problemy nasiliły się po remoncie drogi. Z powodu jej podwyższenia woda spływa na nasze podwórka – dodał.
PARKI KIESZONKOWE I PODZIEMNE ZBIORNIKI
Przy ul. Grodzkiej 1a, w ramach zadania zgłoszonego przez mieszkańców do budżetu partycypacyjnego, powstanie park kieszonkowy „Bulwarowy Zakątek”. U zbiegu ul. Pileckiego i Piłsudskiego, na dolnym parkingu przy kościele św. Maksymiliana Kolbego, zbudowany zostanie podziemny zbiornik retencyjno-rozsączający wraz z przebudową sieci kanalizacji deszczowej. Podobne rozwiązanie powstanie przy ul. Kaszubskiej, w pasie drogowym przy sklepie Dino.
Posłuchaj materiału reportera:
Łukasz Kosik/aKa








