Zdolności plastyczne miał od zawsze, ale do szkoły plastycznej się nie dostał – zabrakło mu punktów za tzw. pochodzenie. Znalazł jednak własną drogę. Dziś Sławomir Kitowski jest jednym z najbardziej znanych grafików, plakacistów i fotografików w Polsce.
W audycji „Facet na luzie”, w rozmowie ze Sławomirem Siezieniewskim, Kitowski opowiadał, jak został zauważony przez legendarnego Jerzego Gruzę, jak pracował w Teatrze Muzycznym w Gdyni, jak zaczął zbierać fotografie o Gdyni i samemu fotografować to miasto. Było też o zmaganiach z PRL-owską rzeczywistością, wizycie papieża, pracy w kapitalizmie, nagrodach za pracę oraz o ukochanym Orłowie.
Posłuchaj audycji:
Sławomir Siezieniewski/puch








