Mieszkańcy Głodowa w gminie Miastko walczą o budowę nowego przejścia dla pieszych na DK20. Obecnie we wsi znajduje się tylko jedno, co – zdaniem lokalnej społeczności – jest niewystarczające.
O budowę bezpiecznej przeprawy od dawna zabiega radny Piotr Milda, który wskazuje, że obecne rozwiązanie utrudnia bezpieczne przemieszczanie się po miejscowości.
– Po prawej stronie, jadąc od Miastka, jest około dwustumetrowy odcinek chodnika. Po tej stronie jest plac zabaw. Nie dość, że to jest usytuowane na łuku drogi, to nie ma tam przejścia dla pieszych, nie ma chodnika – mówi. – Moim zdaniem życie ludzkie jest więcej warte niż takie przejście dla pieszych lub chodnik, który zwiększy bezpieczeństwo, ale też ułatwi mieszkańcom życie – dodaje.
PRZEJŚCIE = BEZPIECZEŃSTWO?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad pozostaje jednak nieugięta. Zdaniem drogowców wyznaczenie kolejnego przejścia w tym miejscu wcale nie zwiększyłoby bezpieczeństwa pieszych.
– Propozycja znajduje się na łuku pionowym i poziomym drogi. Po drugiej stronie mamy chodnik, a po lewej – pobocze gruntowe. Powstanie przejścia dla pieszych w tym miejscu nie jest do końca bezpieczne. Piesi kierowani byliby na pobocze drogi, więc stwarzałoby to potencjalne niebezpieczeństwo – przede wszystkim dla nich, ale również dla wszystkich uczestników ruchu drogowego – wyjaśnia Mateusz Brożyna, rzecznik prasowy gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Mieszkańcy i radni zapowiadają, że nie zrezygnują ze swoich żądań i będą dalej wywierać presję na zarządcę drogi, by poprawił infrastrukturę w Głodowie.
Maria Sowisło/aKa








