Mieszkańcy gdańskiej Oliwy sprzeciwiają się planom zabudowy dawnej zajezdni tramwajów konnych. Budynki są wpisane do rejestru zabytków. W 1998 roku miasto sprzedało teren prywatnemu właścicielowi z zobowiązaniem do remontu w ciągu trzech lat. Remont nigdy nie został zrealizowany.
Właściciel niedawno zaprezentował nowe wizualizacje obiektu. Mieszkańcy domagają się zachowania historycznej bryły i charakteru.
– Nie było żadnych rozmów z mieszkańcami najbliższej okolicy. Patrząc na plan inwestycji, można dojść do wniosku, że najwyższa budowla będzie trafiała centralnie w nasze okna – zaznacza jedna z mieszkanek.
– Plan w aktualnej wersji zakłada zabudowę istniejących budynków. Można sobie wyobrazić, że nowe będą dwukrotnie wyższe niż te, które istnieją teraz – dodaje Tomasz Strug, przewodniczący zarządu dzielnicy Oliwa.
Inwestor przekonuje, że wielokrotnie modyfikował koncepcję, wychodząc naprzeciw uwagom Biura Rozwoju Gdańska, konserwatora i strony społecznej. Między innymi obniżył planowaną wysokość dominanty i nadbudowę nad zabytkowym budynkiem. Radni dzielnicy zapowiedzieli skierowanie sprzeciwu do Generalnego Konserwatora Zabytków.
Anna Kobryń/kp








