Remontowany odcinek ulicy Wiczlińskiej w Gdyni ma zostać zamknięty dla ruchu na dwa i pół miesiąca, począwszy od 15 czerwca. Mieszkańcom zapewniona ma być też komunikacja miejska oraz dojazd do wszystkich posesji i funkcjonujących tam firm.
Pierwotnie modernizowany odcinek ulicy Wiczlińskiej miał zamknięty zostać już 2 czerwca, ale po protestach mieszkańców, niezadowolonych z zaproponowanych przez urzędników rozwiązań, z pomysłu się wycofano i przygotowano nową organizację ruchu.
– Opracowując ją uwzględniliśmy postulaty zgłoszone przez mieszkańców. Miasto przygotowało się najlepiej, jak potrafiło, do tego, by z mieszkańcami przejść ten trudny okres, po którym zdecydowanie powinna się poprawić komunikacyjność w obszarze Wiczlina – podkreśla wiceprezydent Gdyni Rafał Geremek.
– Kluczowy element to forma komunikacji, ponieważ gdyby mieszkańcy byli przygotowani miesiące wcześniej, można byłoby szukać dużo lepszych rozwiązań, które byłyby akceptowalne. W organizacji ruchu, która jest opracowana, brakuje przejść dla pieszych. Cały czas jest bardzo dużo pytań, cały czas jest to bardzo niedoskonały projekt – mówi radny Gdyni z Wiczlina Jakub Ubych.
Zamknięcie ulicy Wiczlińskiej jest konieczne do ukończenia jej modernizacji przed końcem roku. Inaczej miasto utraci 10 milionów złotych dofinansowania przedsięwzięcia.
Więcej o tym opowiemy w audycji „Wydarzenia i Muzyka” w piątek po godz. 16:00.
Marcin Lange/ua








