Maja Chwalińska stoi przed szansą na triumf w wielkoszlemowym turnieju French Open. Dla 25-latki to okazja na pierwszy tej rangi wygrany turniej w karierze. Jeszcze niedawno jej najważniejszym trofeum był puchar za turniej Masters do lat 12 zdobyty w… Sopocie.
Przed startem rozgrywek na kortach Roland Garros mało kto spodziewał się, że to właśnie Maja Chwalińska okaże się najlepszą z Polek. 25-latka walkę o grę w turnieju rozpoczynała od pierwszej rundy kwalifikacji. Sposobu na polską tenisistkę nie znalazły kolejno: Qinwen Zheng, Elise Mertens, Maria Sakkari, Diane Parry, Anna Kalinska czy półfinałowa rywalka Diana Schneider. W wielkim finale rywalką Polki będzie Mirra Andriejewa, która z najlepszej czwórki turnieju wyrzuciła Ukrainkę Martę Kostjuk. Andriejewa zajmuje aktualnie ósmą lokatę w rankingu WTA, Chwalińska przed turniejem plasowała się na 114. miejscu. Po sensacyjnych wygranych, według prognoz, ma zajmować 21. miejsce w światowym rankingu.
WIELKOŚĆ OD SKROMNYCH POCZĄTKÓW
W 2014 roku młoda tenisistka udzieliła jednego ze swoich pierwszych wywiadów. Finalistka tegorocznego French Open podkreślała wówczas, że najważniejszym dla niej trofeum było to przyznane za zwycięstwo w turnieju Masters do lat 12 rozgrywanym w Sopocie. Już wtedy nastolatka zaznaczała, że w drodze tenisisty najważniejsza jest wytrwałość:
– Żeby osiągać największe sukcesy w tym sporcie trzeba mieć takie cechy jak sumienność i wytrwałość. Nie wolno się poddawać – mówiła na antenie TVP3 Katowice 13-letnia wówczas Maja Chwalińska.
Od najmłodszych lat rytm dnia Mai Chwalińskiej ukierunkowany był pod praktykę na tenisowym korcie. Pod wrażeniem dyscypliny córki byli również jej rodzice.
– Córkę podziwiam za to, jaka jest zdyscyplinowana. Harmonogram jej dnia zaczyna się często o 6:00, a kończy o 20:00. Znajduje czas zarówno na szkołę i odrobienie lekcji, jak i na treningi na korcie – mówił w 2014 roku ojciec Mai Chwalińskiej w wywiadzie dla TVP3.
Być może właśnie ta pielęgnowana od najmłodszych lat sumienność doprowadziła Maję Chwalińską do finału turnieju French Open. Pierwszy finał w karierze na koncie 25-latki już jest. Pozostaje czekać tylko na debiutanckie trofeum za turniej wielkoszlemowy.
Finał French Open z udziałem Mai Chwalińskiej i Mirry Andriejewy rozegrany zostanie w sobotę 6 czerwca. Początek meczu zaplanowano na godzinę 15:00.
Karol Pius








