W ramach piątej kolejki eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw świata Polki podejmowały na Polsat Plus Arenie w Gdańsku reprezentację Francji. Walczące o miejsce w barażach biało-czerwone nie zdołały przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i uległy ostatecznie trójkolorowym 0:2. Dla Francji komplet punktów ważył wiele, bo przybliżył ją do bezpośredniego awansu. Czerwcowe spotkanie kadry na gdańskim stadionie obejrzało 11 713 widzów.
Od pierwszych minut Polki chciały zagrać bardzo ofensywnie. Podopieczne Niny Patalon często podchodziły pod pole karne rywalek, jednak brakowało strzału finalizującego akcje – ewentualne próby lądowały na trybunach. Na najgroźniejszą sytuację naszych rywalek w pierwszej połowie musieliśmy czekać do 32. minuty. Wówczas po dośrodkowaniu z prawej strony do piłki dopadła Malard, która stanęła oko w oko z Seweryn, jednak tym razem z pojedynku skutecznie wyszła polska bramkarka.
Tuż przed przerwą Francuzki doświadczyły na własnej skórze, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Nieoczekiwanie biało-czerwone przedostały się pod pole karne rywalek. Z rzutu rożnego dośrodkowała Tomasiak, w szesnastce doszło do zamieszania, a strzegąca francuskiej bramki Picard złapała piłkę, jednak w wyniku silnego pressingu Oliwii Woś wypuściła futbolówkę, która znalazła się w siatce. Szał radości na Polsat Plus Arenie nie trwał długo. Sędzia uznała, że Woś przekroczyła przepisy i anulowała trafienie.

NIEFART PO PRZERWIE
Po zmianie stron Polki doświadczyły najgorszego scenariusza z możliwych. Trzy na trzy popędziły Francuzki – prostopadłe podanie otrzymała Malard, która strzałem po nodze Seweryn przełamała się w tym meczu i otworzyła wynik spotkania. Motywacja ze strony Ewy Pajor podziałała skutecznie i biało-czerwone zaczęły tworzyć sytuacje, jednak piłka nie znajdowała drogi do bramki.
Więcej szczęścia w 63. minucie miały Francuzki. W polu karnym niepilnowana znalazła się grająca na co dzień w Chelsea Londyn Sandy Baltimore i mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonała Kingę Seweryn. Porażka polskiej drużyny mogła być bardziej dotkliwa, jednak Kinga Seweryn skutecznie zatrzymała próby rywalek.

POSTAWA KIBICÓW
W przeciwieństwie do rezultatu pozytywem piątkowego wieczoru może być postawa polskich kibiców. Na trybunach Polsat Plus Areny w Gdańsku zasiadło 11 713 kibiców. To o 691 więcej osób niż dotychczasowy rekord ustanowiony jesienią 2025 roku. Wówczas mecz z Holandią oglądało 11 022 fanów.
Właśnie Holandia będzie najbliższym rywalem reprezentacji Polski. 9 czerwca o 21:00 podopieczne Niny Patalon zagrają z Holenderkami na wyjeździe w Almelo.
Karol Pius/puch








