Incydent w biurze poselskim Magdaleny Sroki w Pruszczu Gdańskim. W poniedziałek przed południem wszedł tam mężczyzna, który przedstawił się jako „rosyjski agent” i zostawił tajemniczą paczkę. Na miejsce wezwano policję, która sprawdziła pakunek i zabezpieczyła monitoring.
O sprawie poinformował TVN24.
Jak się okazało, w paczce znajdowały się zapisane odręcznie zeszyty.
– Policjanci kryminalni zatrzymali 54-letniego mieszkańca powiatu gdańskiego. Do tej pory mężczyzna nie był notowany. Policjanci ustalają okoliczności i przyczyny tego zdarzenia – przekazał aspirant Kościuk z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim.
Magdalena Sroka nie była obecna w biurze poselskim podczas incydentu, ale wywołał on strach pracownicy biura. – Dziękuję policji za szybką i profesjonalną reakcję. W ostatnich tygodniach emocje wokół relacji polsko-ukraińskich, w tym kwestii pamięci historycznej i zbrodni wołyńskiej, są wyjątkowo silne. Potrzebujemy zarówno uczciwości historycznej, jak i odpowiedzialności w debacie publicznej – napisała Sroka na portalu X.
ua








