Dwa promile alkoholu miał w organizmie kierowca osobowego Peugeota, którym jechał drogą publiczną w Lęborku. Niebezpieczną jazdę przerwało mu dwoje policjantów, którzy w czasie wolnym od służby byli świadkami pijackiego rajdu.
– Funkcjonariusze zagrodzili kierowcy drogę własnym autem i po krótkiej szarpaninie odebrali mu kluczyki. Do zdarzenia doszło w okolicy ulic Nadmorskiej i Pionierów. Wcześniej policjanci starali się zatrzymać zataczającego się 45-latka na parkingu, ale mężczyzna uciekł. Kierowca popełniał po drodze szereg wykroczeń, m.in. wjeżdżając na chodnik i nie zatrzymując się na „stopie”. Zajeżdżał drogę funkcjonariuszowi, który próbował go wyprzedzić. W pewnym momencie zahaczył o auto policjanta i z dużą prędkością wjechał na próg zwalniający, tracąc panowanie nad autem i uderzając w ogrodzenie posesji – relacjonuje asp. szt. Marta Szałkowska z Komendy Powiatowej Policji w Lęborku.

SUROWA KARA
Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, wylegitymowali kierowcę Peugeota i poddali go badaniu alkotestem. Okazało się, że Lęborczanin miał w organizmie blisko dwa promile alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany. Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym mundurowi nałożyli na niego mandat karny w wysokości 3 tysięcy złotych. 45-latek po wytrzeźwieniu został także osądzony w trybie przyspieszonym. Sąd orzekł wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów przez 4 lata, 4 tysiące złotych grzywny oraz 8 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Mężczyzna będzie też musiał zwrócić koszty postępowania sądowego w wysokości 440 zł. Przed sądem odpowie również za inne, popełnione podczas pijackiej jazdy wykroczenia w ruchu drogowym.
Łukasz Kosik/mrud








