Prawie 180 mln zł dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej trafi do Gdańska na budowę bioelektrociepłowni na terenie Zakładu Utylizacyjnego. Instalacja ma zostać uruchomiona w drugiej połowie 2028 roku.
Umowę w tej sprawie podpisano w środę w Warszawie. Według informacji przekazanych przez gdański magistrat NFOŚiGW zapewni wsparcie w dwóch formach: bezzwrotna dotacja pokryje 45 proc. kosztów kwalifikowanych (ok. 80,8 mln zł), natomiast pozostałe 55 proc. (ok. 98,7 mln zł) stanowić będzie preferencyjna pożyczka. Środki trafią do miejskiego Zakładu Utylizacyjnego, który jest inwestorem projektu.
– Konsekwentnie sięgamy po środki zewnętrzne i skutecznie pozyskujemy dofinansowanie na kluczowe dla miasta inwestycje. Dzięki wsparciu NFOŚiGW przekształcamy bioodpady w czystą energię i ciepło dla mieszkańców, jednocześnie wzmacniając niezależność energetyczną miasta – wskazuje prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
Projektowana instalacja ma przetwarzać rocznie 60 tys. ton bioodpadów. Według założeń będzie produkować rocznie ok. 14 tys. MWh energii elektrycznej (zapotrzebowanie ok. 7 tys. gospodarstw domowych) oraz blisko 54 tys. GJ energii cieplnej (potrzeby ok. 3 tys. mieszkań).
Miasto podkreśla, że uruchomienie bioelektrociepłowni podniesie poziom recyklingu w Gdańsku o 5 do 7 punktów procentowych. Pozwoli to miejskiemu budżetowi zaoszczędzić od 3,5 do 5 mln zł rocznie z tytułu unikniętych kar i wyższych opłat środowiskowych.
W strukturze gospodarki odpadami nowa instalacja ma stanowić bezpośrednie uzupełnienie działającego już Portu Czystej Energii, czyli spalarni odpadów komunalnych nienadających się do recyklingu. Samorząd przekonuje, że po wybudowaniu bioelektrociepłowni Gdańsk zamknie pełen system odzysku energii z odpadów.
PAP/mrud








