W Prokuraturze Rejonowej w Chojnicach rozpoczęło się przesłuchanie 27-letniego Mateusza G. podejrzewanego o zabójstwo taksówkarza. Do zabójstwa doszło w nocy z piątku na sobotę na leśnym parkingu nieopodal miejscowości Młynki w gminie Czersk.
AKTUALIZACJA, GODZ. 12:45:
Sąd Rejonowy w Chojnicach zastosował wobec Mateusza G. trzymiesięczny areszt.
AKTUALIZACJA, GODZ. 11:20:
27-letni Mateusz G. z Czerska usłyszał w poniedziałek zarzut zabójstwa taksówkarza w związku z rozbojem. Prokurator złożył wniosek do sądu o trzymiesięczny areszt dla podejrzanego – przekazał prokurator rejonowy w Chojnicach Mirosław Orłowski.
Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył krótkie wyjaśnienia. Wskazał w nich, jak przekazał prok. Orłowski, że jego działanie było planowane i wynikało z tego, że taksówkarz miał w przeszłości wyrządzić krzywdę kobiecie znanej Mateuszowi G.

– To wersja przedstawiana przez podejrzanego, będzie ona weryfikowana. Prokuratura nie wycofuje się z prowadzenia śledztwa w kierunku zabójstwa na tle rabunkowym, chęci zaboru samochodu pokrzywdzonego – wskazał prok. Orłowski. Podejrzany i ofiara zabójstwa się znali. Mateusz G. w przeszłości zamawiał kursy u taksówkarza.
Po zabójstwie Mateusz G. poszedł do swojego kolegi mieszkającego w oddalonym o ponad 10 kilometrów od miejsca zdarzenia Męcikale. To właśnie kolega zawiózł go w kierunku Gdańska. Na stacji benzynowej w Dziemianach, w koszu na śmieci, policjanci odnaleźli zakrwawioną odzież.
Sekcja zwłok taksówkarza zaplanowana jest na wtorek 16 czerwca. Śledczy szukają także narzędzia zbrodni – noża kuchennego – porzuconego w lesie. Za zabójstwo z rozbojem Mateuszowi G. grozi dożywocie. Mężczyzna jest znany organom ścigania. Był wcześniej karany za kradzieże, włamania, a także za usiłowanie gwałtu.
WCZEŚNIEJ INFORMOWALIŚMY:
Według nieoficjalnych informacji Mateusz G. zamówił kurs taksówki z Czerska do Chojnic. W połowie drogi kazał się zatrzymać na leśnym parkingu. Tutaj taksówkarzowi miał zadać śmiertelne ciosy nożem. Mateusz G. chciał odjechać taksówką, jednak po przejechaniu kilku metrów porzucił samochód, który zgasł.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że śledczy nie znaleźli jeszcze narzędzia zbrodni. Po przesłuchaniu mężczyzny Sąd Rejonowy w Chojnicach zdecyduje, czy zastosować wobec mężczyzny areszt, o co wnioskuje prokuratura.
Zobacz też: Zabójstwo taksówkarza w Młynkach. Prokuratura podaje wstępne ustalenia.
Maria Sowisło/PAP/mk








