Zawieszono wiechę na nowym budynku Hospicjum im. Dutkiewicza w Gdańsku. Stara siedziba została rozebrana, bo była w złym stanie technicznym i nie spełniała standardów leczenia.
Nowy budynek zostanie otwarty najprawdopodobniej na początku przyszłego roku.
– To miejsce powstało na tych samych fundamentach, odnowionych. Będą bardziej przestronne sale dla pacjentów, przede wszystkim z łazienkami. Powstanie też strefa do wspólnej rekreacji dla chorych. Łatwiej będzie nam zapewnić prywatność, tak potrzebną w trudnych dniach – mówi prezeska Fundacji Hospicyjnej Agnieszka Paczkowska.
POTRZEBA JESZCZE 10 MILIONÓW ZŁOTYCH
– Ta wiecha jest symboliczna, bo to nie tylko połowa procesu budowy, ale też połowa pozyskiwania funduszy. Potrzebujemy jeszcze 10 milionów złotych. Będziemy zwracać się do mieszkańców Gdańska, by pomogli nam ukończyć to dzieło. Bez tego nam się nie uda – podkreśla Paczkowska.

Budynek wymagał gruntownej przebudowy. Nowe hospicjum będzie miało 3034 m2 powierzchni całkowitej. Na trzech kondygnacjach znajdzie się 28 miejsc na oddziale stacjonarnym. Powstaną jedno i dwuosobowe pokoje z łazienkami, a także kaplica, przestrzenie dla rodzin czy gabinety konsultacyjne. W budynku będą dwie windy szpitalne.
WIĘKSZA PRYWATNOŚĆ DLA PACJENTÓW
Nowe warunki mają pozwolić zespołowi medycznemu na większe bezpieczeństwo i jakość opieki. Chorzy oraz bliscy zyskają większą prywatność oraz przestrzeń do rozmów czy rehabilitacji.
– W hospicjum przestrzeń ma szczególne znaczenie. To, czy pacjent ma ciszę, światło, prywatność, komfortową obecność bliskich, wpływa na jego stan i poczucie bezpieczeństwa. Nowy budynek da nam lepsze warunki, by łagodzić cierpienie, być bliżej pacjenta i rodziny, prowadzić rozmowy w spokojnym miejscu, a jednocześnie zapewnić zespołowi bardziej ergonomiczne i bezpieczne warunki pracy. To podstawa dobrej opieki hospicyjnej – wskazuje dr Jacek Wierzbowski, kierownik medyczny Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza SAC.
Całość z wyposażeniem ma kosztować ponad 20 milionów złotych. Fundacja Hospicyjna prowadzi zbiórkę, a każda wpłata przybliża zakończenie budowy i powstanie domu, w którym pacjenci i ich bliscy będą mogli czuć się bezpiecznie, godnie i blisko siebie.
Włodzimierz Raszkiewicz/ua








