W Gdańsku podpisano deklarację o utworzeniu Koalicji Solidarności Odpornych Społeczności. Ceremonia odbyła się podczas spotkania „Kobiet Odbudowujących Ukrainę”. Wydarzenie towarzyszy rozpoczynającej się w mieście międzynarodowej konferencji poświęconej naszemu wschodniemu sąsiadowi.
Jak mówi Karolina Mzyk-Callias, przedsiębiorczyni i współorganizatorka wydarzenia, dokument podpisało kilkunastu przedstawicieli firm, banków, organizacji oraz administracji rządowej obu krajów.
– Wszyscy chcemy współpracować przy tym, żeby odbudowywać Ukrainę. Z jednej strony nasi ukraińscy samorządowcy już nam przekazali, jakie mają konkretne potrzeby. Z drugiej strony firmy takie jak moja mają niesamowite możliwości produkcyjne. Ukraińcy nie tylko myślą o odbudowie, ale o odbudowie, która ma trwać lata – czyli takiej, która również chroni infrastrukturę krytyczną na dekady. Chcemy przede wszystkim pracować nad konkretnymi rozwiązaniami, które łączą zasoby biznesowe z potrzebami społeczności i samorządów. Jesteśmy przy tym wspierani przez rząd, jak również otrzymujemy współfinansowanie od banków i innych organizacji finansowych – podkreśla.

Według niej kluczem jest zaufanie. – To jest jedna z zasad, o których mówi deklaracja. Musimy dobrze przeanalizować, jakie są ryzyka z tym związane i który z naszych partnerów ma najlepsze możliwości, z najlepszej pozycji, żeby to rozwiązać, bo my się nawzajem uzupełniamy – podkreśla.
„NIE MA ODBUDOWY UKRAINY BEZ KOBIET”
Według Anny Olkowskiej-Jacyno, wicewojewody pomorskiej, w tym procesie ważny jest udział kobiet.
– Nie ma odbudowy Ukrainy bez kobiet. Mówię to nie dlatego, że to ładnie brzmi, ale dlatego, że takie są dane. Większość społeczeństwa ukraińskiego, która pozostała w Ukrainie, to kobiety, które prowadzą tam biznesy, pomoc humanitarną i przede wszystkim organizują całe życie lokalne, społeczne. Ich droga do stołów decyzyjnych, do finansowania, jest z kolei wciąż długa – na pewno dłuższa niż mężczyzn – podkreśla.

WIĘZI BIZNESOWE
Tomasz Balcerowski z Gdańskiego Klubu Biznesu nie ukrywa, że przedsiębiorcy szukają każdego sposobu na współpracę. – Wzmocnimy te więzi biznesowe między Ukrainą a Polską, chcemy przetransferować część polskiej wiedzy, którą mamy, oraz nasze zdolności organizacyjne – tłumaczy.
Odpowiedzialność zorganizowania spotkania, połączenia partnerów i uzyskania patronatów u wojewody pomorskiej oraz marszałka województwa wzięła na siebie gdańska fundacja Jack Strong. – Dbamy o kształtowanie świadomego patriotyzmu wśród młodego pokolenia Polaków – podkreśla jej prezes Leszek Pochroń-Frankowski.
To nie jedyny dokument o współpracy podpisany w środę. Wcześniej wspólne działania w zakresie współpracy komunalnej sformalizowały: „Stowarzyszenie Zjednoczonych Wspólnot Terytorialnych” i „Stowarzyszenie Gmin Terytoriów Morskich” z Ukrainy oraz polskie związki: Gmin i Miast Morskich oraz Gmin Pomorskich.
Sebastian Kwiatkowski/aKa








