Ponad dwa tysiące osób podpisało petycję w sprawie utrzymania pociągów osobowych do Kiełpina Kartuskiego. Mieszkańcy protestują przeciwko wykluczeniu komunikacyjnemu.
Choć po trwającej rozbudowie linii 201 do Kościerzyny w Kiełpinie Kartuskim perony wciąż pozostaną, to według planów organizującego transport samorządu województwa przystanek nie będzie wykorzystywany. Pociągi z Trójmiasta pojadą do Kościerzyny przez Kartuzy i wyremontowaną linią 214 przez Somonino-Bernardyno.
– Nie zgadzamy się na to. Uważamy, że najrozsądniejsze byłoby rozdzielenie obu linii. Bez tego pozostanie peron widmo i sześciotysięczna miejscowość bez przystanku – wskazała sołtys Dominika Biekisz-Olejnik.
Przez Kiełpino pojadą natomiast pociągi towarowe, być może dalekobieżne.

PRIORYTETEM SĄSIEDNIA LINIA
Krzysztof Czopek z Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego wyjaśnił, że priorytet ma mieć sąsiednia linia. – Utrzymanie komunikacji Kościerzyna-Kartuzy na dużej częstotliwości jest priorytetem, jaki powinien przyświecać organizatorowi transportu. Współpracujemy z lokalnymi samorządami nad rozwiązaniami, które ułatwią podróże do aktualnie obsługiwanych przystanków kolejowych. Jest za wcześnie, by ostatecznie przesądzać o kształcie rozkładu pociągów przejeżdżających przez Kiełpino Kartuskie. Będzie on zależał od rozkładu pociągów Intercity, które z tej linii skorzystają – przekazał Czopek.

Ruch na linię kościerską w pełni wrócić ma za ponad dwa lata. Przez Somonino-Bernardyno od początku czerwca jeździ 17 par pociągów na dobę.
Do tematu wrócimy po godz. 16:00 w paśmie „Wydarzenia i Muzyka”.
Sebastian Kwiatkowski/mk








