Ks. Lesław Pańczak, misjonarz saletyn z Sanktuarium Matki Bożej Płaczącej w La Salette i Sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej na Wyspie Sobieszewskiej, opowiedział o swojej drodze duchowej i odkrywaniu powołania.
Po latach posługi jako proboszcz w Olsztynie i obecnie jako duszpasterz w Sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej na Wyspie Sobieszewskiej, ks. Pańczak wspominał swoje duchowe początki.
– Moja posługa to nie tylko głoszenie Słowa Bożego, ale także konieczność słuchania i modlitwy – wskazuje ks. Pańczak, podkreślając, że misjonarz musi najpierw sam zadbać o swoje duchowe i fizyczne zdrowie.
W swoich wspomnieniach ks. Pańczak przywoływał także liczne misje, które odbywał na całym świecie. Opowiedział o posłudze w La Salette we Francji, gdzie miał okazję być kapelanem dla pielgrzymów, oraz o niezwykłych doświadczeniach z Madagaskaru.
– Spotkanie z ludźmi chorymi na trąd było dla mnie niezwykle poruszające. Ich wiara i ufność, mimo ciężkiego losu, były dla mnie prawdziwą lekcją pokory. Życie zakonne nauczyło mnie, jak ważna jest wspólnota – podkreśla ks. Pańczak.
Posłuchaj:
Anna Rębas/mk








