Jeszcze w tym roku Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa (SAR) rozpocznie testowanie pierwszej z ośmiu zamówionych karetek wielozadaniowych. Pojazdy mają być tak skonstruowane, by na polskim wybrzeżu mogły dotrzeć niemal wszędzie.
Pierwszy pojazd będzie testowany pod koniec roku w Ustce.
– Projekt zakłada budowę samochodów wielozadaniowych z modułem karetki dla brzegowych stacji ratowniczych, które w ośmiu miejscach na polskim wybrzeżu będą zabezpieczeniem dla ludzi, którzy na terenach plażowych znajdą się w nagłym stanie zagrożenia zdrowia – wyjaśnia dyrektor SAR Sebastian Kluska.
SPRZĘT ZA 700 MILIONÓW ZŁOTYCH
– To ekstraklasa pojazdów ratowniczych. Nie chcę składać górnolotnych obietnic, że pojazd da sobie radę wszędzie, ale pod względem szybkiego dotarcia do osoby poszkodowanej powinien zaspokoić potrzeby turystów wypoczywających nad polskim Bałtykiem – dodaje.
Inwestycje w sprzęt dla Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa mają kosztować około 700 milionów złotych.
Czytaj też: Nowy statek dla SAR pod koniec 2028 r.
Przemysław Woś/ua








