Ewakuacja parku wodnego w Redzie. Przyczyną – jak dowiedziało się Radio Gdańsk – jest skażenie chemiczne.
Około 19:00 ratownicy otrzymali zgłoszenie o wycieku – prawdopodobnie – podchlorynu sodu. To substancja do dezynfekcji i odkażania wody basenowej. W wyniku rozszczelnienia instalacji nieznana ilość substancji wydostała się ze zbiornika o pojemności 600 litrów.
Ewakuowano ponad 400 osób korzystających z basenu. Jedna – technik obsługujący instalację i uzupełniający środek do uzdatniania wody – doznała zatrucia.
Na miejscu jest dziesięć zastępów strażaków, w tym cztery ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Gdyni. Oficjalnie nie potwierdzono, o jaką substancję chodzi.
AKTUALIZACJA, GODZ. 20:45
Zarząd parku wodnego w oświadczeniu przyznał, że do „awarii technicznej” doszło „na terenie budynku, w części niezwiązanej z halą basenową”. – Awaria nie miała żadnego wpływu na baseny – wyjaśniono na profilu Aquapark Reda.
Ewakuację nazwano „prewencyjną”. – Sytuacja jest w pełni opanowana, a wszystkie procedury bezpieczeństwa zadziałały prawidłowo – czytamy w komunikacie.
AKTUALIZACJA, GODZ. 21:00
Jak podają strażacy, według wstępnych ustaleń do zdarzenia doszło najprawdopodobniej w wyniku błędu obsługi technicznej. Technik nieświadomie dodał kwas siarkowy do zbiornika z podchlorynem sodu. W wyniku reakcji chemicznej doszło do wydzielania się chloru.
Technik, który doznał zatrucia wziewnego, trafił do szpitala w celu dalszej diagnostyki.
Na miejscu działa łącznie 11 zastępów strażaków, czyli ponad 30 ratowników.
AKTUALIZACJA, GODZ. 21:35
Dowodzący akcją młodszy aspirant Grzegorz Hinz z wejherowskiej straży pożarnej powiedział Radiu Gdańsk, że „wewnątrz zbiornika doszło do reakcji dwóch silnie trujących substancji”. – Pomieszczenie jest izolowane od całego aquaparku. Wiemy, że ewakuowano około 470 osób. Specjalistyczna grupa ratownictwa cały czas działa i będzie teraz wyciągać te zbiorniki na zewnątrz, żeby je ochłodzić – opisał.
Sebastian Kwiatkowski/mrud








