Część zwierząt wodnych nie przeżyła niedzielnego incydentu w aquaparku w Redzie – informuje zarząd spółki, do której należy obiekt.
W niedzielny wieczór – według relacji służb – pracownik obsługi omyłkowo zmieszał podchloryn sodu i kwas siarkowy. Doszło do reakcji chemicznej i wycieku. Ewakuowano 470 osób. W akcji uczestniczyło kilkudziesięciu strażaków.

UCIERPIAŁY RYBY I REKINY
Sprawą zajmuje się policja, która bada ją pod kątem narażenia, ale przede wszystkim własnego, zdrowia. Ofiarą szkodliwych gazów miały paść ryby, w tym rekiny, które były jedną z atrakcji aquaparku przy ulicy Morskiej.
– Mimo podjętych natychmiastowych działań i wielkiego wysiłku zespołu oraz specjalistów, nie udało się ich uratować – czytamy w oświadczeniu.

Właściciel basenu podkreśla, że wszystkie inne zwierzęta utrzymywane w obiekcie pozostają w zdrowiu. – Spółka nie posiada wiedzy wskazującej na wystąpienie negatywnego wpływu przedmiotowej awarii na stan zdrowia zwierząt, w tym gadów znajdujących się pod jej opieką. Jest nam bardzo przykro z powodu utraty zwierząt. Traktujemy tę sprawę z najwyższą powagą – zaznaczono.
PRACOWNIK TRAFIŁ DO SZPITALA
Jedyną osobą, która ucierpiała w zdarzeniu, był pracownik obsługi, który znajdował się w pomieszczeniu technicznym. Zatruty trafił do szpitala na obserwację.

Awaria dotyczyła części technicznej obiektu i nie wpłynęła na funkcjonowanie niecek basenowych dostępnych dla gości – podkreśla właściciel.
Sebastian Kwiatkowski/ua








