Porty morskie środkowego wybrzeża odzyskały swój urząd. W jego uroczystym otwarciu uczestniczyli przedstawiciele rządu oraz samorządowcy.
Zdaniem nowo powołanej dyrektor – Anny Sędzińskiej – przywrócenie urzędu opłaci się zarówno mieszkańcom regionu, jak i samorządom.
– Urząd Morski w Słupsku wraca nie jako wspomnienie przeszłości, ale jako instytucja z zadaniem na przyszłość. Przez lata jego pracownicy dbali o bezpieczeństwo żeglugi, nadzór nad obszarami morskimi oraz sprawy, które dla większości obywateli były niezauważalne, ale kluczowe dla ich bezpieczeństwa – zaznacza dyrektor reaktywowanej instytucji.
DOTRZYMUJEMY SŁOWA
Urząd Morski w Słupsku oficjalnie rozpoczął działalność w poniedziałek. Po kilkuletniej przerwie po raz pierwszy do siedziby przy ulicy Niemcewicza powrócił sztandar. W uroczystym otwarciu instytucji uczestniczyli parlamentarzyści i samorządowcy z kilku powiatów. Zbigniew Konwiński, przewodniczący Koalicji Obywatelskiej zaznacza, że do tej pory nie rozumie, dlaczego poprzedni rząd działał na szkodę mieszkańców regionu.
– Dzisiejszy dzień to dowód na to, że wywiązujemy się z danego słowa. Niezrozumiała nadal pozostaje decyzja naszych poprzedników z roku 2020, kiedy Urząd Morski w Słupsku likwidowano po 66 latach jego działania. Obiecaliśmy, że to naprawimy i dziś spełniamy tę obietnicę – przypomina.
PONAD 170 KILOMETRÓW BRZEGU
Obecny na uroczystym otwarciu Urzędu Morskiego w Słupsku wiceminister Infrastruktury Arkadiusz Marchewka wielokrotnie podkreślał strategiczne znaczenie instytucji dla rozwoju morskiej energetyki czy bezpieczeństwa Polski.
– Urząd Morski będzie odpowiadał za zarządzanie blisko 170 kilometrami polskiego wybrzeża – od Dźwirzyna, aż po Łebę. To właśnie tutaj będą realizowane sprawy, które są bardzo ważne dla gospodarki morskiej i mieszkańców wybrzeża środkowego – dodaje.
POZYSKIWANIE KADRY
Politycy zabiegający o reaktywację Urzędu Morskiego w Słupsku z dumą podkreślają, że nowym dyrektorem nie została osoba z nadania partyjnego, lecz wieloletnia pracownica, która zna urząd od podszewki. Zdaniem senatora Kazimierza Kleiny, największym wyzwaniem dla urzędu będzie pozyskanie doświadczonej kadry pracowników.
– Najsilniejszą stroną Urzędu Morskiego w Słupsku zawsze była kadra specjalistów z zakresu inżynierii morskiej. To ich nowatorskie projekty po dzień dzisiejszy są powodem dumy i podziwu w zakresie ochrony brzegów morskich – podkreśla.
Zdaniem senatora Koalicji Obywatelskiej, Urząd Morski w Słupsku odpowiadał za najbardziej innowacyjne projekty i ma nadzieję, że teraz też tak będzie. Niestety po rozwiązaniu instytucji w kwietniu 2020 roku przez ministra Marka Gróbarczyka wielu specjalistów zrezygnowało z pracy i teraz trudno będzie ich odzyskać.
KOSZULA BLIŻSZA CIAŁU
Samorządowcy z Pomorza Środkowego mają nadzieję, że powrót Urzędu Morskiego na mapę administracyjną Pomorza pomoże im nie tylko w pozyskaniu dodatkowych środków, ale też ułatwi życie przedsiębiorcom i mieszkańcom związanym z gospodarką morską.
– Dla nas to bardzo dobra informacja, bo mamy poczucie, że mamy specjalistów jeszcze bliżej naszych codziennych spraw – zaznacza Agnieszka Derba, burmistrz Łeby.
Przywrócenie Urzędu Morskiego w Słupsku umożliwi podejmowanie decyzji tam, gdzie będą one realizowane, ułatwi zbieranie danych i umożliwi dostosowanie procedur do warunków lokalnych.
Posłuchaj materiału naszego reportera:
Łukasz Kosik/aKa








