Przybyło bałtyckich wraków dostępnych do nurkowania. Dotychczasową listę 46 jednostek powiększono o 19 nowych. To efektu współpracy Urzędu Morskiego w Gdyni, Narodowego Muzeum Morskiego i środowiska nurkowego.
Przez ostatni rok stowarzyszenie Baltictech pracowało nad wprowadzeniem nowych miejsc do nurkowania. Jak mówi jego przedstawiciel, Tomasz Stachura, to bardzo dobre informacje dla miłośników podwodnego świata. Część dostępnych wraków jest jednocześnie bardzo ciekawych i łatwo dostępnych.
– Na liście nowych miejsc znajduje się samolot Junkers 88, który tuż rozbił się w wyniku wypadku. Atrakcyjność wraku polega na tym, że jest on bardzo, bardzo blisko Helu, raptem półtora kilometra od portu – wyjaśnia Stachura.
NIE TRZEBA UZYSKIWAĆ POZWOLENIA
Wpisanie wraku na listę oznacza, że organizatorzy i uczestnicy nurkowań sportowo-rekreacyjnych nie muszą każdorazowo uzyskiwać pozwolenia Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni na prowadzenie nurkowania na tych obiektach. Urzędnicy z Gdyni deklarują, że w przyszłości będą udostępniali także kolejne wraki.
W ubiegłym roku na ogólnodostępnych 77 wrakach w jurysdykcji urzędów morskich w Gdyni i Słupsku zanurkowało 3600 osób.
Sebastian Kwiatkowski/kw








