Władze miasta Gdańska chcą wydobyć na powierzchnię odnaleziony pod ziemią przy ulicy Sukienniczej najstarszy na ziemiach polskich drewniany kościół.
Sensacyjne odkrycie gdańskich archeologów na działce po budynku Lodziarni „Miś” za kilka lat może zostać zaprezentowane szerszej publiczności w warunkach muzealnych. Jak wyjaśnia archeolog Sylwia Kurzyńska, kierownik zespołu naukowców, przedsięwzięcie wiąże się jednak z dużymi wyzwaniami prawnymi i finansowymi.

Posłuchaj rozmowy Anny Rębas z Sylwią Kurzyńską:
DREWNO Z XII WIEKU
Badania dendrochronologiczne datują bale dębowe, z których kościół zbudowano, na ok. 1140 rok, czyli czasy po śmierci Bolesława Krzywoustego. Gdańsk chce przenieść obiekt na powierzchnię i poddać go specjalistycznej konserwacji w Biskupinie.
Archeolodzy nie odsłonili jeszcze całego kościoła. Część pozostałości znajduje się pod dzisiejszą ulicą Sukienniczą.
Odkryto także cmentarz z ponad 200 grobami oraz relikty najstarszych domostw.

ZESPÓŁ ROBOCZY
Władze Gdańska i przedstawiciele środowisk muzealnych rozmawiały w sprawie wydobycia i zaprezentowania kościoła z ministrą Martą Cienkowską z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W rozmowach wzięli udział także pomorski wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Chmielewski, miejska konserwator zabytków Agnieszka Rózga-Micewicz oraz dyrektor Muzeum Gdańska Waldemar Ossowski. Efektem będzie powołanie specjalnego zespołu roboczego, w którego skład wejdą eksperci, przedstawiciele miasta oraz wojewoda pomorski.

Jak tłumaczy Agnieszka Rózga-Micewicz, miejski konserwator zabytków, odkryte artefakty automatycznie stają się własnością Skarbu Państwa, a samo wydobycie oraz specjalistyczna konserwacja elementów w ośrodku naukowym w Biskupinie wymagają sporych nakładów finansowych z budżetu państwa.
Posłuchaj rozmowy Anny Rębas z Agnieszką Rózgą-Micewicz:
Anna Rębas/aKa








