Wycieki, kradzież danych, maski naśladujące głos i szeroko rozumiana przestępczość internetowa – między innymi o tym z mec. Jackiem Potulskim Kuba Kaługa rozmawiał w audycji „Gość Radia Gdańsk”. Adwokat apelował o ostrożność, ponieważ, mimo że jest „doświadczonym zawodnikiem w tej branży” – pewnego razu sam prawie dał się oszukać.
Na antenie Radia Gdańsk mec. Jacek Potulski podzielił się z nami sytuacją, w której sam prawie został oszukany.
– Mogę dać przykład próby napaści na mnie. Myślę, że tę sytuację będę wspominał do końca życia. Godzina 7:00 rano, byłem w biegu, szedłem na siłownię. To była jakaś taka historia, że byłem gdzieś w podróży, w hotelu i nagle dzwoni telefon. Pytają, czy robię przelew, czy wyjmuję pieniądze bodajże w Pruszczu Gdańskim. Odpowiedziałem, że nie – zaczął.
BIAŁA LISTA PODATNIKÓW VAT
Mecenas wspomniał o tym, że jest na białej liście podatników VAT. Stąd złodzieje wzięli jego numer konta, a po nim doszli do tego, jaki to jest bank – i próbowali się pod niego podszyć.
– Ja sprawdzam, wchodzę na konto, mówię, że nic się nie dzieje, to chyba jakaś pomyłka: „Nie, nie, nie, ten oszust coś tam zablokował, my to zablokowaliśmy, żeby uratować pana pieniądze. To wymaga transferu”. Ja od 20 lat zajmuję się sprawami karnymi i ja przez pierwsze 20 minut im wierzyłem – kontynuował.
„PUNKT BEZPIECZEŃSTWA”
Adwokat dodał, że oszustom bardzo zależało, żeby się nie rozłączał. Tłumaczyli mu, że wtedy stracą „punkt bezpieczeństwa”.
– Mówią: „Za chwilę zadzwoni mój przełożony, który panu zabezpieczy konta”. Pytają się mnie o stan konta. Ja im naprawdę wierzyłem. Dopiero w pewnym momencie, kiedy się zorientowałem, że oczekują, żebym zwiększył limity przelewów, zacząłem łączyć kropki – tłumaczył.
PEŁNA OSTROŻNOŚĆ
Mec. Potulski dodał, że to wszystko naprawdę było wiarygodne. Oszuści dzwonili z infolinii i było ją słychać w tle, wysyłali SMS-y potwierdzające, w których było logo banku, do tego posiadali informacje o jego koncie.
– Doradzam pełną ostrożność oczywiście. Jestem najlepszym przykładem tego, że można doświadczonego zawodnika w tej branży – w sensie: tylko i wyłącznie prawem karnym się zajmuję – próbować oszukać. Naprawdę niewiele tutaj brakło, żebym też pieniądze stracił. Proszę zobaczyć, co powinienem był zrobić: zadzwonić do siebie do banku, prawda? Nie czekać na ich komunikat, nie wierzyć w to, że nie możemy się rozłączyć. Bank tak nie działa – dodał.
Z mec. Jackiem Potulskim rozmawiał Kuba Kaługa. Posłuchaj:
aKa








