Jacht za miliony złotych, który od czwartku zalegał na mieliźnie w rejonie Łeby, został w sobotę rano bezpiecznie ściągnięty do portu.
Na skomplikowaną akcję Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR) składały się działania statków ratowniczych Orkan i Monsun, ratowników Brzegowej Stacji Ratowniczej w Łebie oraz operatorów koparek. Akcję koordynował SAR.
BEZPIECZEŃSTWO
Wartą ponad 8 mln zł jednostkę udało się zabezpieczyć jeszcze przed pogorszeniem warunków pogodowych. Działania pozwoliły również usunąć zagrożenie nawigacyjne, jakie stwarzał unieruchomiony jacht.
STERNICY BYLI TRZEŹWI
Zgłoszenie o jachcie, który osiadł na mieliźnie, wpłynęło w czwartek po południu. Obaj sternicy byli trzeźwi.
ts/puch
Czytaj też:
Jacht na mieliźnie. Koparka pomoże w odholowaniu








