Tomasz Gałązka, dyrektor zarządzający do spraw inwestycji w Urzędzie Miasta Gdyni stracił pracę.
Jak ustaliło Radio Gdańsk, w poniedziałek urzędnicy bezskutecznie próbowali doręczyć wypowiedzenie przebywającemu na zwolnieniu lekarskim Tomaszowi Gałązce. Nieoficjalnie wiemy, że było to zwolnienie dyscyplinarne.
Rzecznik gdyńskiego ratusza Tomasz Złotoś odmówił podania informacji o powodach takiej decyzji. – Mogę jedynie potwierdzić, że została rozwiązana umowa o pracę z panem Tomaszem Gałązką. To wszystko, co mogę na ten temat powiedzieć – przekazał.
STANOWISKO KORMIL
Według nieoficjalnych informacji zwolnienia domagali się działacze Koalicji Obywatelskiej, Ruchów Miejskich i Lewicy. Uzależniali od tego dalszą współpracę z prezydent Aleksandrą Kosiorek. Zaprzeczył temu Łukasz Piesiewicz.
– Obszar inwestycji jest suwerennym obszarem prezydent Kosiorek. Ona odpowiada za każdego z szefów wydziału inwestycji, którzy się przewinęli za jej kadencji, a także za osoby nadzorujące. Na początku był to Bartłomiej Austen, przez chwilę Tomasz Augustyniak z Łukaszem Kobusem, a na samym końcu, teraz, Tomasz Gałązka – dodał.
Tomasz Gałązka na stanowisku dyrektora zarządzającego do spraw inwestycji pracował od prawie roku. Obowiązki nadzoru nad miejskimi inwestycjami przejął po wiceprezydencie Bartłomieju Austenie.
Miasto zapowiedziało ogłoszenie konkursu na stanowisko dyrektora do spraw inwestycji.
Marcin Lange/mrud








