Słupsk to nie tylko centrum, główne ulice i najbardziej znane zabytki. Każda z miejskich dzielnic ma swoją historię, charakter i miejsca, które mogą zaskoczyć nawet tych, którzy mieszkają tu od lat. Warto czasem zejść z utartych tras, zwolnić i spojrzeć na swoje miasto z innej perspektywy.
Tomasz Urbaniak, historyk i regionalista, szczególnie ceni sobie historyczne centrum Słupska. To właśnie tutaj, jego zdaniem, można najlepiej poczuć wielowarstwową historię miasta. – Słupsk najbardziej lubię tam, gdzie historia spotyka się z codziennością. W centrum miasta niemal na każdym kroku możemy znaleźć ślady przeszłości, których często już nie zauważamy – mówi.
RZEKA, TERENY NADRZECZNE I MIEJSKA ZIELEŃ
Z drugiej strony Słupsk to nie tylko zabytkowe kamienice i miejskie ulice. Ważnym elementem jego charakteru jest również rzeka i tereny nadrzeczne. To przestrzeń, która pozwala spojrzeć na miasto spokojniej i dostrzec jego związki z wodą.
– Rzeka jest jednym z elementów, które przez lata kształtowały Słupsk. Dzisiaj możemy patrzeć na nadrzeczne tereny nie tylko jako na przestrzeń rekreacyjną, ale także jako ważną część historii miasta – podkreśla regionalista.
Jego uwagę przyciąga również miejska zieleń – parki, skwery i niewielkie zakątki, które często mijamy bez większego zastanowienia. To właśnie one sprawiają, że Słupsk nie jest wyłącznie zwartą miejską zabudową.
TERENY LEŚNE
Szczególnym atutem miasta jest także bliskość terenów leśnych. Z miejskich ulic stosunkowo szybko można się tam przemieścić, by odpocząć od codziennego rytmu.
– Jedną z największych zalet Słupska jest to, że bardzo szybko możemy przejść z miejskiej przestrzeni do terenów zielonych. Bliskość lasu jest czymś, co nie zawsze doceniamy – zauważa.
Warto czasami zejść z utartych tras. Dzielnice, które mijamy codziennie, potrafią kryć bardzo ciekawe historie, stare budynki, detale architektoniczne czy miejsca, które pamiętają zupełnie inny Słupsk.
Podczas rozmowy przyglądamy się poszczególnym częściom miasta i sprawdzamy, co najbardziej przyciąga w nich mieszkańców, a obok czego przechodzimy na co dzień zupełnie obojętnie. Posłuchaj:
Joanna Merecka-Łotysz/aKa








