Nawet stara blizna może wpływać na funkcjonowanie ciała. O tym, jak właściwie pracować z blizną – także tą sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat – rozmawialiśmy z ekspertem, fizjoterapeutą Adamem Lubańskim.
Blizny często traktujemy wyłącznie jako ślad po operacji, urazie czy wypadku. Zmiany, które zachodzą w ich miejscu, mogą dotyczyć jednak nie tylko powierzchni skóry, ale również głębiej położonych tkanek. Czy każda blizna wymaga terapii? Czy taka „pamiątka” sprzed kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat nadal może mieć znaczenie dla naszego organizmu?
– Blizna jest wynikiem procesu gojenia, ale nie zawsze oznacza, że tkanki w jej obrębie funkcjonują dokładnie tak samo, jak przed urazem. W zależności od jej rodzaju i miejsca może dochodzić między innymi do ograniczenia przesuwalności tkanek czy powstawania zrostów. Dlatego warto patrzeć na bliznę nie tylko przez pryzmat jej wyglądu, ale przede wszystkim tego, jak zachowuje się tkanka i czy wpływa ona na ruch oraz codzienne funkcjonowanie – mówi Adam Lubański.
WIELOLETNIE BLIZNY TEŻ MOGĄ MIEĆ ZNACZENIE
Fizjoterapeuta zwraca uwagę, że problemem mogą być także blizny, które powstały wiele lat temu. To, że dawno się zagoiły, nie oznacza, że przestały oddziaływać na otaczające je tkanki.
– Wieloletnia blizna również może być poddawana terapii. Organizm przez lata może kompensować ograniczenia, które powstały w miejscu urazu. Czasami dopiero pojawienie się bólu, ograniczenia ruchomości czy innych dolegliwości sprawia, że zaczynamy zastanawiać się, czy źródłem problemu nie jest właśnie stara blizna – wyjaśnia.
BLIZNY A BLIZNOWCE
Podczas rozmowy przyjrzeliśmy się również bliznowcom – zmianom, które mogą wykraczać poza obszar pierwotnego uszkodzenia skóry. Rozmawialiśmy o tym, czym różnią się od prawidłowo gojących się blizn, co mogą powodować oraz kiedy warto skonsultować je ze specjalistą.
Jak powinna wyglądać bezpieczna praca z blizną i dlaczego w terapii liczy się nie tylko miejsce, w którym blizna jest widoczna, ale również stan otaczających ją tkanek? Posłuchaj:
Joanna Merecka-Łotysz/kw








