Skanowanie dna Bałtyku pod budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w gminie Choczewo na Kaszubach dobiegło końca. Trwająca 10 miesięcy morska kampania UXO potwierdziła bezpieczeństwo akwenu i przyniosła niezwykłe odkrycia archeologiczne – z dna wydobyto około 500 obiektów, w tym XV-wieczną beczkę i zabytkowy silnik okrętowy.
Badania objęły ponad 600 hektarów dna morskiego, gdzie powstanie infrastruktura chłodnicza elektrowni. Głównym celem operacji było wyeliminowanie zagrożeń związanych z niewybuchami oraz metalowymi przeszkodami przed rozpoczęciem prac budowlanych.
Analizy potwierdziły, że obszar jest w pełni bezpieczny. Jak podkreślił minister energii Miłosz Motyka, kampania UXO to kluczowy etap przygotowań morskiej infrastruktury, który przy okazji pozwolił zabezpieczyć cenne świadectwa historii Bałtyku.

SKARBY NA DNIE: OD HANZY PO XX WIEK
Oprócz kwestii bezpieczeństwa operacja przyniosła wyjątkowe znaleziska. Z dna wydobyto m.in. drewnianą beczkę z czasów Hanzy (XV-XVII w.), kotwicę admiralicji, drewniany kabestan, XIX-wieczną windę kotwiczną oraz francuski silnik okrętowy „Castelnau” z pierwszej połowy XX wieku. Dr Marcin Westphal z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku zaznaczył, że artefakty stanowią bezcenny materiał do badań nad historią żeglugi i szlaków handlowych.
SZTORMOWE WARUNKI I HARMONOGRAM INWESTYCJI
Za realizację odpowiadało konsorcjum firm Baltic Diving Solutions i Geo Ingenieurservice Polska. Specjaliści pracowali w trudnych warunkach – zimą zmagali się z lodem, a latem ze sztormami, równolegle koordynując działania z badaniami geologicznymi i środowiskowymi.
Pierwszą polską elektrownię jądrową buduje spółka PEJ we współpracy z amerykańskim konsorcjum Westinghouse i Bechtel. Reaktory w technologii AP1000 mają ruszyć kolejno w latach 2036, 2037 i 2038.
PAP/SG








