Narkotyki, broń i granat znaleziono w mieszkaniu mężczyzny zatrzymanego w Pruszczu Gdańskim. Wszystko zaczęło się od policyjnej kontroli drogowej.
Funkcjonariusze wyczuli od mężczyzny zapach marihuany. Podczas legitymowania zatrzymany próbował zniszczyć zawiniątko z suszem.
W MIESZKANIU BYŁ GRANAT Z ZAPALNIKIEM
W jego mieszkaniu znaleziono ponad 114 gramów marihuany, prawie 46 gramów amfetaminy, pistolet z amunicją oraz granat z zapalnikiem. Niebezpieczne materiały zabezpieczyli pirotechnicy, a następnie zdetonowali je na poligonie. Podejrzany usłyszał trzy zarzuty.
– Mężczyzna odpowie za posiadanie znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych, posiadanie bez zezwolenia postaci pistoletu bojowego Baikal oraz amunicji w postaci 16 sztuk naboi pistoletowych Makarov, a także posiadanie bez zezwolenia granatu typu F1 z zawartością substancji wybuchowej i zapalnika pochodzenia wojskowego – wymienia Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
GROZI MU 10 LAT WIĘZIENIA
– Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień – mówi prokurator.
Sąd aresztował go na 3 miesiące. Grozi mu 10 lat więzienia.
Grzegorz Armatowski/ua








