Zarządcy nieruchomości, przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowych i samorządowcy wzięli udział w Kongresie Rozwoju Mieszkalnictwa w Gdyni. Zorganizowała go Krajowa Izba Gospodarki Nieruchomościami.
Jednym z głównych tematów konferencji było budownictwo społeczne. Jak podkreślała senator Joanna Sekuła, „dochodzenie do posiadania mieszkania niekoniecznie musi oznaczać własność”.
„ATAWISTYCZNA POLITYCZNIE CECHA”
– To, że kraje byłego bloku wschodniego bardzo mocno stawiają na własność, to jest trochę atawistyczna politycznie cecha. Młode pokolenie, które nie jest już obciążone przypadłością takiego strachu przed odebraniem własności, często wybiera najem – mówiła.
– Warto byłoby budować więcej mieszkań w zasobach społecznych, czyli SIM-ów i TBS-ów. Mamy jednak świadomość, że są pewne ograniczenia dotyczące chociażby dostępności gruntów, szczególnie w Trójmieście. Tutaj warto, żeby jednak była pewna współpraca pomiędzy miastami. Pamiętajmy też, że to jest już metropolia – dodała Hanna Milewska-Wilk, ekspertka do spraw mieszkalnictwa w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.
CENY MIESZKAŃ ROSNĄ
Średnie ceny w największych miastach w Polsce w drugim kwartale tego roku na rynku pierwotnym przekraczały 16 tys. zł za metr kwadratowy. To wzrost o około 7 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.
Marcin Lange/aKa








