Jest decyzja władz Chojnic w sprawie budynku dawnego banku. Miasto rezerwuje część pomieszczeń na parterze i deklaruje solidarny udział w kosztach remontu dachu czy elewacji.
Jak mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster, koszt adaptacji pomieszczeń nie jest jeszcze znany, ale z przyszłorocznego budżetu miasta najprawdopodobniej zostanie wykreślona jedna inwestycja.
– To jest 230 metrów kwadratowych powierzchni biurowych, mniej więcej 11 pomieszczeń. Jeżeli rozpocznę budowę pierwszego etapu ulic na osiedlu Kolejarz i rozpocznę adaptację pomieszczeń w budynku banku, to nie wiem czy utrzymam możliwość budowy świetlicy na ulicy Jedności. „Co jest ważniejsze dla osiedla: drogi czy świetlica?” – takie pytanie postawimy podczas zebrania zarządu osiedla. Gdybym dziś miał decydować, to w części miejskiej znalazłby się wydział ochrony środowiska – opowiada Finster.
Budynek po banku został zakupiony kilka lat temu przez trzy samorządy – miasto, gminę Chojnice a także powiat. Koszt wynosił półtora miliona złotych, obiekt miał służyć jako warsztat terapii zajęciowej. Z pomysłu adaptacji pomieszczeń się wycofano. Gmach trzy razy wystawiony był na sprzedaż, ale potencjalni inwestorzy wycofywali się ze względu na zbyt wysokie koszty utrzymania i dostosowania.
Maria Sowisło/kkk








