Gdyńscy radni Koalicji Obywatelskiej, Ruchów Miejskich i Lewicy chcą podniesienia stawek w Śródmiejskiej Strefie Płatnego Parkowania i na obszarze Strefy Płatnego Parkowania dla osób spoza miasta. Jak podkreślają – to kwestia sprawiedliwości. Mieszkańcy płacą podatki w mieście, dlatego dla nich stawka ma być bez zmian.
Osoby przyjeżdżające do Gdyni miałyby płacić 9,5 złotych za pierwszą godzinę, 11 złotych za drugą i 13 złotych za trzecią w Śródmiejskiej Strefie Płatnego Parkowania oraz 5, 6 oraz 7 zł w Strefie Płatnego Parkowania. Teraz to kolejno 5,50, 6,60 i 7,90 oraz 3,90, 4,60 i 5,50 zł – takie stawki miałyby wciąż obowiązywać mieszkańców.
– Obniżanie opłat dla mieszkańców w tej chwili, biorąc pod uwagę to, jak dawno wysokość tych stawek była ustalana, uważamy za niewłaściwe. Wprowadzenie wyższych stawek dla turystów z kolei jak najbardziej ma sens, gdyż wprowadza element sprawiedliwości. Ten, który utrzymuje strefę parkowania, czyli gdyński podatnik, dba o to, żeby ona istniała, żeby była oprzyrządowana odpowiednim sprzętem i to on ma płacić mniej. Ci, którzy przyjeżdżają, a nie dokładają się do tego wszystkiego, mają płacić więcej – mówi Tadeusz Szemiot, lider KORMiL-u.
Zyski z opłat miałyby zostać przeznaczone na przygotowanie aplikacji parkingowej, wskazującej wolne miejsca w strefie parkowania. Zgodnie z wyliczeniami radnych KORMiL-u, wymagałoby to montażu 2 tysięcy 200 czujników oraz 500 kamer. Koszt szacują nawet na 9 milionów złotych. Pomysł ma być poddany pracom w komisjach Rady Miasta Gdyni.
Marcin Lange/ak








