Transport, edukacja, ochrona zdrowia, branża techniczna i budowlana – to tam od lat brakuje rąk do pracy. Największe problemy występują w obszarze prac fizycznych. Przewidywane są także zmiany związane z nowymi zawodami i miejscami pracy.
Sytuacja na pomorskim rynku pracy była tematem obrad Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Gdańsku. Jak podsumowuje Piotr Stefaniak, pełniący obowiązki dyrektora Gdańskiego Urzędu Pracy, sytuacja nie jest najgorsza, choć największe braki występują w obszarze prac fizycznych.
– Są to zawody związane z pracą ręczną. Szkolnictwo zawodowe kulało przez ostatnie kilkanaście lat i bardzo trudno jest teraz zapełnić tę dziurę, która powstała. Podejmowane są prace związane z tym, żeby tę lukę zapełnić, jednak to jest jeszcze kwestia kilku, kilkunastu lat, o ile oczywiście będą chętni. Czy młodzież będzie chętna do prac tzw. ręcznych, to jest znak zapytania – zauważa Stefaniak.
NIEWIELKIE ZMIANY W ZAWODACH
– Były widoczne pewne zmiany i tąpnięcia, np. w zawodach związanych ze sztuczną inteligencją, czyli w dziedzinie informatyki czy sprzedaży, aczkolwiek sytuacja wydaje się być stabilna. W przyszłości spodziewamy się prawdopodobnie odpływu części osób do nowych powstających zawodów i miejsc pracy, na przykład związanych z elektrownią jądrową – tłumaczy Piotr Stefaniak.
Jak zaznacza Dariusz Gobis, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku, choć stopa bezrobocia wzrosła, w kontekście realizacji założeń strategii rozwoju regionu Pomorze znajduje się na dobrej drodze do osiągnięcia wyznaczonych celów.
– Bezrobocie wzrosło w przypadku województwa pomorskiego o 0,4 proc. Nie oznacza to jednak, że nastaje jakiś kryzys. To jest kwestia zmian w przepisach dotyczących wyrejestrowywania osób bezrobotnych – wyjaśnia Gobis.
SYTUACJA CUDZOZIEMCÓW
W województwie pomorskim w ZUS-ie zarejestrowanych jest około 90 tysięcy cudzoziemców – wskazuje Gobis. – W skali kraju pracuje więcej cudzoziemców niż wszystkich osób pracujących w województwie pomorskim. To pokazuje, że jest to znaczący element naszego rynku pracy – podkreśla.
Karolina Worosz/mrud








