Policjanci z Miastka i Bytowa szukają drugiej osoby podejrzewanej o kradzież karetki i sprzętu ze stacji dializ działającej przy Szpitalu Miejskim w Miastku. Jak poinformował Paweł Wnuk z Prokuratury Okręgowej w Słupsku, jeden ze sprawców – 34-letni Michał Sz. z Koszalina – nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.
W sprawie wszczęto dochodzenie, w którym zatrzymanemu mężczyźnie przedstawiono zarzut kradzieży z włamaniem oraz zniszczenia mienia.
– Czynności z tym podejrzanym przeprowadzono w sobotę i w niedzielę. Mężczyzna podczas przesłuchania nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W poniedziałek, na wniosek Prokuratury Rejonowej w Miastku, miastecki sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy – podaje Paweł Wnuk.
Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia. Sprawa ma charakter rozwojowy.
UKRADLI SPRZĘT, LEKI I PIĘNIĄDZE
Do włamania doszło w nocy z 23 na 24 września. Jak ustalili śledczy, dwóch zamaskowanych mężczyzn, po wybiciu okna, dostało się do budynku stacji dializ, skąd ukradli sprzęt medyczny i elektroniczny, leki, pieniądze oraz inne wyposażenie. Następnie sprawcy włamali się do gabinetu lekarskiego, skąd zabrali leki psychotropowe i przeciwpadaczkowe oraz neuroleptyki. Włamali się również do automatu z przekąskami i napojami znajdującego się na korytarzu szpitala. Wstępnie wartość skradzionego mienia oszacowano na około 180 tys. zł.
Maria Sowisło/kw








