Mija dokładnie rok od wprowadzenia systemu kaucyjnego w Polsce. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska przez ostatnie 12 miesięcy zebrano pięć miliardów opakowań. Oznacza to, że 60 procent wróciło do systemu. Jak system oceniają mieszkańcy Gdańska? Zapytał o to nasz reporter.
– Mniej butelek leży na ziemi i w śmietnikach – zauważa Gdańszczanin.
MNIEJ ŚMIECI NA ULICACH
Większość osób, z którymi rozmawialiśmy, korzysta z systemu kaucyjnego. Jak podkreślają, to szansa na odzyskanie butelek, które jeszcze niedawno zaśmiecały Gdańsk.
– W mojej dzielnicy był bałagan, a teraz widzę, że ludzie oddają – zaznacza jedna z mieszkanek Gdańska.
– Oceniam ten system pozytywnie. Butelki plastikowe czy puszki, które do niedawna zaśmiecały nasze miasto, w tej chwili są odzyskiwane – podkreśla inna Gdańszczanka.
„CZĘSTE KOLEJKI DO BUTELKOMATÓW”
Mieszkańcy mają też jednak sporo uwag.
– Mam wrażenie, że to jeszcze jest mocno niedopracowany system. Często są kolejki do butelkomatów – wskazuje kolejna osoba, z którą rozmawiało Radio Gdańsk.
– Bardzo dużo do poprawy, jeżeli chodzi o ten system. Natomiast uważam, że to dobra rzecz – podsumowuje jedna z Gdańszczanek.
CO Z WAŻNOŚCIĄ BONU KAUCYJNEGO?
– Mam kupon, on jest ważny 30 dni. To są pieniądze, które ja zapłaciłam za tą kaucję, więc nie powinno być limitu na wykorzystanie tego kuponu – podkreśla inna.
Obecnie czas ważności kuponów ustalają indywidualnie sklepy. Zastrzeżenia w tej sprawie zgłasza wiele osób, dlatego Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce wydłużyć okres obowiązywania bonów kaucyjnych. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy zmiana wejdzie w życie.
W TYCH PRZYPADKACH OBOWIĄZUJE KAUCJA
W Polsce kaucją objęte są jednorazowe plastikowe butelki do 3 litrów, metalowe puszki do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do półtora litra.
W pierwszym roku działania systemu kaucyjnego zebrano 5 miliardów opakowań. Jak podaje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, z systemów kaucyjnych korzysta już 180 milionów Europejczyków. To jedna czwarta populacji naszego kontynentu.
Tymon Nieśmiałek/ua








