Ładna pogoda zachęca do zbierania grzybów. Podczas spacerów po lesie można spotkać dzikie zwierzęta, które przygotowują się do zimy. Czy trzeba im pomóc i już je dokarmiać? Odpowiedź może zadziwić.
– Każdy organizm na świecie jest ewolucyjnie przystosowany do przetrwania. Dzikie zwierzęta mają ten instynkt silnie wytworzony i nim się kierują, a my jako ludzie nie powinniśmy tego instynktu im zacierać czy zatracać – tłumaczy Karol Skonieczny z Nadleśnictwa Starogard.
Jak dodaje, dożywianie zwierząt powinno się zacząć dopiero ostrą zimą. Chodzi głównie o zwierzęta, które nie przebiją się przez grubą warstwę śniegu.
TAK ZWIERZĘTA PRZYGOTOWUJĄ SIĘ DO ZIMY
Warto pamiętać o tej zasadzie, szczególnie że zwierzęta same przygotowują się na nadejście mrozów. – W przyrodzie działa wszystko wedle precyzyjnego zegara biologicznego, który sterowany jest właśnie długością dnia oraz temperaturą. Jedne zwierzęta przygotowują się poprzez gromadzenie suchego pokarmu, a inne zabezpieczają się w warstwy tłuszczu. Niektóre robią kryjówki, a niektóre po prostu zapadają w sen zimowy – wylicza leśnik.
Jak dodaje, instynkt przetrwania to jest jedna z największych tajemnic natury. – Sójki ukrywają tysiąc żołędzi, kierując się pamięcią wzrokową. Natomiast, co ciekawe, o części z tych nasion zapominają, stąd też jakby na wiosnę powstają z tych zapomnianych nasion na przykład kolejne dęby, więc są jednymi z lepszych „zalesiaczy” – mówi Skonieczny.
TOMASZ GDANIEC








