Gdański Obszar Metropolitalny – taką nazwę będzie nosił związek metropolitalny na Pomorzu. Uchwałę w poniedziałek ma przyjąć rada miasta Gdańska.
Ujawnioną we wtorek nazwę krytykuje część radnych, między innymi z Gdyni. Mówią o braku partnerstwa. Tymczasem – jak twierdzą przedstawiciele Obszaru Metropolitalnego – to praktyka stosowana powszechnie w Europie, że nazwy obszarów wywodzą się od miast liderów.
– Ta nazwa została przez wielu samorządowców poparta jako oczywista, pasująca do standardów międzynarodowych. Prezydent Gdańska podczas spotkania powiedziała, że konsultowała tę nazwę z miejskimi radnymi, dla których nazwy takie jak „Pomorska” czy „Trójmiejska” – ze względu na obecność ponad 30 „Tricities” na świecie – oznaczałyby, że ta silna marka przestawałaby na nas pracować. Trzy województwa w naszym kraju mają człon „pomorskie”, mamy Pomern i Pomeranię w Niemczech i Szwecji – przekonywał Michał Glaser, prezes zarządu Obszaru Metropolitalnego Gdańsk Gdynia Sopot, w rozmowie z Joanną Stankiewicz.
Rada Ministrów do końca roku ma wydać rozporządzenie o utworzeniu związku metropolitalnego w województwie pomorskim. Związek ma zacząć działać od stycznia.
Posłuchaj audycji:
Joanna Stankiewicz/mrud








