Konkurs na projekt pomnika Światowida, który miał stanąć na rondzie w Bytowie, został unieważniony. Komisja uznała, że żadna z dwóch nadesłanych propozycji nie wpisuje się w ideę pomnika.
Czytaj też: Bytów ogłasza konkurs na „Pomnik bojowników o polskość ziemi bytowskiej”
Takie rozstrzygnięcie nie zadowala jednego z autorów prac. – To jest jawne oszustwo – mówi rzeźbiarz Krzysztof Płonka. – Dostałem odpowiedź, że nie upamiętnia to bohaterstwa i że moja rzeźba będzie zagrożeniem w przechodzeniu pieszych. Przecież to jest wąskie, wysokie i na postumencie. To kompletny absurd. Kosztowało mnie to wiele miesięcy pracy. To nie tylko wizualizacja, ja tę rzeźbę musiałem wykonać fizycznie. Jest ona w skali 1:5, ma 70 cm, materiał na to został wykorzystany. Jeżeli oni tego konkursu nie wznowią, to zgłoszę zawiadomienie o przestępstwie. Nagroda się należy – przekonuje.
KONKURS W RAMACH ZAMÓWIEŃ PUBLICZNYCH
Pula nagród wynosiła 30 tysięcy złotych. Sama realizacja kosztować miała ćwierć miliona złotych. I ta kwota zdecydowała, że urzędnicy z Bytowa ogłosili konkurs, ale w trybie ustawy o zamówieniach publicznych.
– Tutaj są jasne przepisy – zaznacza zastępca burmistrza Bytowa Jadwiga Dąbek. – Jeżeli jest procedura zamówień publicznych, to jest tak, jak przy robotach budowlanych: my dajemy wytyczne, a ktoś, kto składa ofertę, już nie ma pola manewru. Tutaj jest tak samo – my albo przyjmujemy, albo nie przyjmujemy. Propozycje, które zostały nam przedstawione, mogłyby stać wszędzie. Dobrze by się sprawdziły w Warszawie, w Krakowie i wszędzie indziej, natomiast nie odwoływały się do naszej lokalnej społeczności – wyjaśnia.
Władze Bytowa postanowiły projekt Światowida na rondzie zlecić studentom Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej.
Maria Sowisło/mrud








