Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

To nie był gangsterski film. Przygoda gdynianina w Meksyku [FOTO]

29 marca 2014 08:40
w Wiadomości
A A
https://radiogdansk.pl/images/BNP_PodajZmiane_Mapa.png

To była akcja jak z filmu sensacyjnego, ale z filmem nie miała niczego wspólnego. Gdynianin Andrzej Filipowicz przeżył podczas wakacji w Meksyku przygodę, której nie zapomni do końca życia. Gdy wspólnie z przyjacielem dojeżdżał do Zihuatanejo na wybrzeżu Pacyfiku jego samochód został zaatakowany przez uzbrojony gang. Andrzej Filipowicz wspólnie z kolegą polecieli do Meksyku na początku marca. Nie mieli zamiaru spędzać urlopu na plaży. Wynajęli samochód, aby zwiedzić jak największą część tego pięknego, ale również niebezpiecznego w wielu miejscach kraju. Właśnie z powodu obaw o swoje bezpieczeństwo nie pojechali do słynnego Acapulco.

– Gdy przygotowywaliśmy się do wyprawy przeczytaliśmy, że Acapulco jest jednym z najniebezpieczniejszych miast na świecie. Uznaliśmy, że nie warto ryzykować i za cel wyprawy obraliśmy również położone na wybrzeżu Pacyfiku Zihuatanejo, mówi Filipowicz. Ok. ośmiu godzin po wyjeździe z Mexico City turyści zbliżali się już do Zihuatanejo i przejeżdżali przez niewielką miejscowość. Gdy z niej wyjechali, we wstecznych lusterkach dostrzegli goniący ich samochód.

thumb image8– Kolega powiedział, że chyba gonią nas bandyci. Po chwili się to potwierdziło, bo w oknach nadjeżdżającego auta zobaczyliśmy wycelowane w nas lufy karabinów maszynowych, tłumaczy Filipowicz. Samochód ich wyprzedził, zatrzymał się 50 metrów dalej w poprzek jezdni, wysiadło z niego 4 uzbrojonych Meksykanów. Także Polacy się zatrzymali, nie wiedząc co robić.

– Nie wiedzieliśmy czy dojechać do nich, czy uciekać. Decyzja nie była łatwa. Byli uzbrojeni w amerykańskie karabiny M16, którymi bez problemu mogli podziurawić nasz samochód jak durszlak. Z drugiej strony wiele słyszeliśmy o porwaniach dla okupu. W końcu kolega szybko zawrócił i zaczął uciekać w kierunku miasteczka, mówi Filipowicz. W tym samym momencie bandyci zaczęli strzelać do uciekających. Jak podkreśla Filipowicz, obaj byli przekonani, że samochód jest podziurawiony przez pociski. Gdy dojechali do miasteczka, okazało się jednak, że tylko jedna kula dosięgnęła ich auta: rozbiła szybę i przebiła… zagłówek fotela, na którym siedział Andrzej Filipowicz.

Gdynianin miał wiele szczęścia – zabrakło milimetrów, aby pocisk trafił go w głowę. Turyści cofnęli się do miasteczka, które wcześniej mijali. Tam zaczęli pytać mieszkańców o to, gdzie znajduje się posterunek policji. Nikt nie chciał im jednak pomóc. Zobaczyli nawet policjanta, ale ten na ich widok zaczął… uciekać, prawdopodobnie w obawie przed goniącymi ich bandytami. W końcu złapali Polaków i kazali im wysiąść z auta. Zabrali cały sprzęt elektroniczny, m.in. kamerę.

Rozmowa kulała, bo żaden z nich nie znał języka angielskiego. – Nie znam hiszpańskiego. W końcu jednak udało się wytłumaczyć, że jesteśmy z Polski. I wtedy stało się coś, czego nie rozumiem do dzisiaj. Herszt tej grupy przywołał do siebie chłopaka, który zabrał nam cały sprzęt i kazał go nam zwrócić. Pokazał na dziurę po pocisku i zapytał, czy „wszystko ok”, tak jakby chciał przeprosić za kłopot, który nam sprawił. Ja powiedziałem, że wszystko oczywiście w jak najlepszym porządku. W końcu podał mi rękę i pokazał, że możemy jechać, opowiada Filipowicz.

thumb zdjęcie 2thumb zdjęcie 5Panowie do Zihuatanejo dojechali już bez przygód. Kilka dni później, gdy mieli wracać do Mexico City, nie zdecydowali się na ponowną podróż samochodem, tylko wybrali samolot. Obaj do dzisiaj nie wiedzą, dlaczego bandyci puścili ich wolno i nie okradli, choć mają swoje podejrzenia. Andrzej Filipowicz na szyi nosi medalik z Matką Boską Częstochowską, która nieco przypomina bardzo ważną dla Meksykanów Matkę Bożą z Guadalupe. Jak podkreśla Filipowicz, część tamtejszych bandytów uważa ją za swoją patronkę i być może właśnie dlatego wypuścili ich wolno.

Druga wersja, którą biorą pod uwagę, również ma związek z religią. Wielu Meksykanów dobrze wspomina Jana Pawła II i doskonale wie, że był Polakiem. Na takie rozwiązanie wskazywałby fakt, że Meksykanie wypuścili turystów, gdy dowiedzieli się, że pochodzą z Polski. A być może gang okazał się po prostu… pragmatyczny i wyszedł z założenia, że trudniej będzie uzyskać okup za Polaków niż za Amerykanów? Wytłumaczenie może być jeszcze inne.

– Ten gang zatrzymał nas w środku niewielkiej miejscowości. Być może wyszli z założenia, że nie ma sensu robić nam krzywdy na oczach wielu osób, które przyglądały się temu zdarzeniu. Podejrzewam, że gdyby dopadli nas tam, gdzie zablokowali drogę, sprawy mogłyby potoczyć się inaczej. To była górska okolica, z boku drogi znajdowała się głęboka przepaść. Kto wie, czy nie zabraliby nam wszystkich cennych rzeczy i nie zrzucili nas w dół. Pewnie nikt by nas nigdy nie znalazł, snuje swoje przypuszczenia Filipowicz. Ostatecznie panowie szczęśliwie wrócili do domów i jak przyznaje Andrzej Filipowicz, czują jakby otrzymali drugie życie.

Tagi: Gdynia

REKLAMA

NAJNOWSZE

Justyna Pilarek
Kaszuby

Nie chcą szczepić dzieci. Problem w powiecie chojnickim

Coraz więcej rodziców z powiatu chojnickiego nie szczepi...

Martyna Krawcewicz
29 czerwca 2026 - 12:41
Dominik Grudziński
Sport

Energa Czarni Słupsk zbroją się przed sezonem. Nowi zawodnicy zakontraktowani

28-letni Dominik Grudziński nowym koszykarzem Energa Czarnych Słupsk....

u.adahs
29 czerwca 2026 - 12:17
Posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku (fot. Komenda Wojewódzka PSP w Gdańsku)
Region

Ratownicy medyczni na motocyklach będą pilnować bezpieczeństwa turystów

Niemal 120 zespołów ratownictwa, w tym 6 sezonowych...

Martyna Krawcewicz
29 czerwca 2026 - 11:54

ZOBACZ TAKŻE

System Fala w gdyńskiej komunikacji miejskiej
Trójmiasto

Bilety okresowe w Gdyni tylko w systemie Fala. Zmiany od lipca

2026-06-29
wakacje w Gdyni, wśród zorganizowanych wydarzeń m. in. escape room
Trójmiasto

Morskie warsztaty i biblioteczny escape room. Wakacyjna oferta w Gdyni

2026-06-28
Słoneczny dzień na piaszczystej plaży nad morzem. W centralnej części kadru stoi czerwona, metalowa wieżyczka ratownicza, na której szczycie powiewa czerwona flaga oznaczająca zakaz kąpieli (tym razem z powodu sinic) Na plaży widoczni są wypoczywający na kocach ludzie oraz pojedyncze osoby spacerujące po drewnianej ścieżce wzdłuż piasku. W tle rozciąga się spokojna woda Zatoki Gdańskiej, a na horyzoncie widać zieloną linię drzew oraz zarysy miejskiej zabudowy
Trójmiasto

Kąpieliska na Pomorzu. Sprawdź, gdzie aktualnie nie można korzystać z wody z powodu sinic

2026-06-28
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.