Prezydent Karol Nawrocki podpisał w piątek tzw. ustawę o bezpiecznym Bałtyku. Rozszerza ona m.in. uprawnienia polskiej Marynarki Wojennej na morzu, np. w ochronie infrastruktury krytycznej. Ponadto okręty MW będą mogły być wysłane na wody międzynarodowe na mocy samej decyzji szefa MON.
Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu usprawnienia działań Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej na wypadek zagrożenia bezpieczeństwa państwa na polskich obszarach morskich oraz zapewnienia bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim – nazywana w MON ustawą o bezpiecznym Bałtyku – dotyczy przede wszystkim działań polskich sił zbrojnych, a także w pewnym zakresie Straży Granicznej i policji, w powietrzu i na morzu. Chodzi o zadania związane z obroną przeciwlotniczą oraz monitorowaniem polskich wód terytorialnych na Bałtyku, jak również wód międzynarodowych, przede wszystkim w ochronie kluczowej dla bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej, w tym gazociągu Baltic Pipe czy platform wiertniczych.
BEZPIECZEŃSTWO MORZA BAŁTYCKIEGO
Głównym celem przygotowanej w MON ustawy jest zapewnienie Marynarce Wojennej i Straży Granicznej szerszego katalogu narzędzi do zapewnienia bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego, w tym poza polskimi wodami terytorialnymi.
Jeśli chodzi o działania na morzu, kluczowym zapisem, który wprowadza ustawa, jest możliwość użycia uzbrojenia przez jednostki wojskowe Marynarki Wojennej i lotnictwa wojskowego w obronie infrastruktury krytycznej, w samoobronie lub w obronie innego należącego do polskiego wojska, SG lub policji statku powietrznego czy okrętu. Rozkaz otwarcia ognia będzie mógł w kryzysowej sytuacji wydać dowódca danego okrętu lub statku powietrznego, za uprzednią zgodą na takie działanie ze strony Dowódcy Operacyjnego.
Ustawa rozszerza katalog zawarty w ustawie o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych RP poza granicami państwa. W katalogu przesłanek do użycia wojska za granicą pojawił się – obok zadań takich jak wsparcie zaatakowanych sojuszników, udział w misji pokojowej czy zwalczanie terroryzmu – zapis o możliwości użycia wojska za granicą w „działaniach na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej”.
W przesłankach dotyczących samego pobytu Sił Zbrojnych za granicą pojawił się także zapis o możliwości pobytu wojska za granicą w celach realizowania zadań związanych z monitorowaniem bezpieczeństwa zewnętrznego Polski. Ten zapis, jak wskazywali eksperci z MON oraz Dowództwa Operacyjnego RSZ, jest kluczowy przede wszystkim dla Marynarki Wojennej, by jej jednostki mogły efektywnie monitorować wody międzynarodowe na Bałtyku.
KONTROWERSJE WOKÓŁ KWESTII WYSYŁANIA OKRĘTÓW POZA GRANICE
Podpis prezydenta pod ustawą oznacza, że okręty Marynarki Wojennej będą mogły być wysłane na wody międzynarodowe – de facto poza granice kraju – na mocy samej decyzji MON, bez udziału głowy państwa. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, gdy polski okręt jest wysyłany na misję zagraniczną – np. do udziału w morskich zespołach NATO – postanowienie w tej sprawie wydaje prezydent, analogicznie jak w przypadku kontyngentów wojskowych wysyłanych do innych państw.
To właśnie kwestia wysyłania okrętów MW na wody międzynarodowe wzbudziła kontrowersje zgłaszane podczas prac parlamentarnych przez przedstawicieli opozycji i BBN. Podkreślali oni, że wysłanie okrętów na bałtyckie wody międzynarodowe powinno odbywać się za zgodą prezydenta. Przedstawiciele strony rządowej i wojska zwracali jednak uwagę, że w nowych przepisach kluczowa jest szybka reakcja na zagrożenia – a proces legislacyjny, którego efektem jest wydanie przez prezydenta postanowienia o użyciu wojska za granicą, potrafi trwać wiele dni.
Inna ważna zmiana, którą wprowadza ustawa, to nadanie jednostkom Marynarki Wojennej uprawnień – np. w zakresie kontrolowania obcych statków – takich, jakimi dysponuje obecnie Straż Graniczna, „jeżeli wymagają tego względy obronności lub bezpieczeństwa państwa lub w przypadku przepływu obcych statków i okrętów wojennych”. Ustawa wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
PAP/ua





