Pomorscy policjanci nie zaliczą minionego weekendu do najspokojniejszych. Policjanci podkreślają, że przyczyną większości wypadków jest brawura i nadmierna prędkość. W sobotę w Garczegorzu, na niestrzeżonym przejeździe kolejowym pod pociąg wjechał 52-latek. Mężczyzna zginął na miejscu. Ruch pociągów z Lęborka do Łeby był wstrzymany przez ponad trzy godziny.
W piątek wieczorem na drodze krajowej numer 7, między Żukowem, a Gdańskiem, zderzyły się aż cztery samochody: dwa osobowe, dostawczy i ciężarówka. Jak wstępnie ustaliła policja winę za wypadek ponosi 18-latka, która kierowała autem dostawczym. Pojazd zjechał na przeciwny pas i zderzył się z jadącą z przeciwka ciężarówką. Na auta najechały dwie osobówki. 18-latkę reanimowano przez kilka minut, potem śmigłowiec LPR zabrał ją do szpitala w Gdańsku. W wypadku ranne zostały jeszcze trzy osoby. Policjanci mówią wprost, przyczyną większości wypadków była brawura i nadmierna prędkość.







