Wysokie dodatki finansowe dla kadry zarządzającej w słupskim ratuszu. Wiceprezydent oraz skarbnik miasta otrzymywały w ubiegłym roku od 5,5 do 8,5 tysiąca złotych brutto miesięcznie dodatku specjalnego. Rzecznik słupskiego ratusza Monika Rapacewicz podkreśla, że dodatki zostały przyznane zgodnie z przepisami, decyzją prezydent miasta. Opozycyjni radni mówią jednak, że system wynagradzania kadry zarządzającej słupskim ratuszem to „Bizancjum”. Łącznie ścisłe kierownictwo ratusza otrzymało dodatkowe wynagrodzenia sięgające nawet niemal 80 tysięcy złotych rocznie.
Pierwsza wiceprezydent Słupska Marta Makuch otrzymywała dodatkowo w 2025 roku miesięcznie 6410 złotych brutto m.in. za nadzór nad budową ringu południowego oraz przebudową Starego Rynku. W roku ubiegłym była to łącznie kwota ok. 78 tysięcy złotych dodatku. Marta Makuch zasiada również w radach nadzorczych spółek InnoBaltica oraz Engie Słupsk z ramienia miasta, gdzie w ubiegłym roku otrzymała około 50 tysięcy złotych.
Wynagrodzenie podstawowe pierwszej wiceprezydent Słupska wynosi około 270 tysięcy złotych rocznie. Otrzymała ona także jednorazową nagrodę w wysokości 7 tysięcy złotych brutto. Łącznie Marta Makuch – jako wiceprezydent Słupska oraz członek rad nadzorczych z delegacji prezydent miasta – zarobiła w 2025 roku około 400 tysięcy złotych.
DODATEK SPECJALNY
Drugi zastępca prezydenta Słupska Beata Chrzanowska otrzymywała w 2025 roku dodatek specjalny w wysokości 5424 złote brutto miesięcznie za nadzór nad sprzedażą mieszkań komunalnych, zwiększenie działań Słupskiego Centrum Usług Wspólnych oraz nadzór nad inwestycją STBS. Dostała również jednorazową nagrodę w wysokości 7 tysięcy złotych brutto.
Skarbnik miasta Anna Gajda za nadzór nad długiem miasta oraz środkami z Unii Europejskiej otrzymywała od stycznia do października 2025 roku dodatek specjalny w wysokości 6192 złote brutto, a w listopadzie i grudniu 2025 roku – 8,5 tysiąca złotych brutto. Otrzymała także jednorazową nagrodę w wysokości 6 tysięcy złotych brutto. Sekretarz miasta Słupsk Tomasz Czuczak otrzymywał w 2025 roku dodatek specjalny w wysokości 1800 złotych brutto, a także dwie nagrody za organizację wyborów prezydenckich w łącznej kwocie niespełna 10 tysięcy złotych.

(fot. słupsk.pl)
„KLASYCZNE BIZANCJUM”
Opozycyjna radna klubu Słupsk Wspólnie Beata Kątnik podkreśla, że będzie się domagała, aby wiceprezydent Marta Makuch zwróciła dodatek za nadzór nad budową miejskiego ringu. – Mam nadzieję, że mieszkańcy Słupska rozliczą panią prezydent i jej zastępczynie przy kolejnych wyborach. Brakuje mi słów dla takiego podejścia do środków publicznych – mówi radna.
– Jestem za tym, by solidnie wynagradzać za dobrą pracę, ale dodatek za budowę ringu, który będzie nas kosztował 100 milionów złotych więcej, jest opóźniony i tak przygotowany, że pożal się Boże, to jest niepojęte – dodaje radny Koalicji Obywatelskiej Bogusław Dobkowski.
– To jest klasyczne Bizancjum. Pani Marta Makuch jeździ w delegacje, by oglądać oczyszczalnie ścieków we Włoszech, była w Indonezji, by oglądać batik, a protokół komisji rewizyjnej z budowy ringu będę wnioskował, by rada miasta skierowała do prokuratury i Najwyższej Izby Kontroli – mówi radny PiS Kacper Moroz.
Posłuchaj:
Przemysław Woś/puch





