Plan wycinek w Nadleśnictwie Gdańsk nie został zatwierdzony przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Jak napisał w mediach społecznościowych wiceminister Mikołaj Dorożała – przedstawiony przez leśników Plan Urządzenia Lasu na lata 2025-2034 musi zostać zmieniony, tak by brał pod uwagę plan ochrony Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
Jak pisze wiceminister, dokument musi wychodzić naprzeciw mieszkańcom i musi uwzględniać tworzenie lasów społecznych. – Powiedzieć, że Trójmiasto nie było faworytem rządu PiS to nic nie powiedzieć. Jak w soczewce widzieliśmy tam sposób działania PiS. Jak na nas nie głosujecie, to do widzenia i możecie zapomnieć o swoich postulatach ochrony Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. To była niewypowiedziana wojna między mieszkańcami, społecznikami, a ówczesnymi LP – napisał Mikołaj Dorożała.
Jeśli mówimy o słuchaniu ludzi, to nie mogą być tylko deklaracje. Dlatego nie mogę zatwierdzić Planu Urządzania Lasu dla…
Opublikowany przez Mikołaj Dorożała Poniedziałek, 16 lutego 2026
– Dokument został przesłany do weryfikacji przez generalną dyrekcję Lasów Państwowych – powiedziała Radio Gdańsk Joanna Bloch Orłowska z Nadleśnictwa Gdańsk.
Projekt Planu Urządzenia Lasu Nadleśnictwa Gdańsk na najbliższą dekadę zakłada pozyskanie około 750 tysięcy metrów sześciennych drewna. I choć, jak podkreślali leśnicy, to o prawie 40 proc. mniej niż w poprzednim dziesięcioleciu to jest jednak niemal tyle ile pozyskiwano przed kilkunastoma laty.
Sebastian Kwiatkowski/puch
Czytaj też:
Nie chcą wycinki drzew w sopockich lasach. „Za dwa lata nie będzie czego chronić”
„Te buki są zbyt cenne” – aktywiści nie chcą cięć z lasach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego
Wycinka drzew w okolicach Otomina i Bąkowa zostanie ograniczona. Co na to mieszkańcy?





