Człuchowski samorząd reaguje na skandal z udziałem radnego. „Czy zrezygnuje z mandatu?”

Po lewej: Mariusz Przyszlak, przewodniczący Rady Miejskiej Człuchowa (fot. Radio Gdańsk/Maria Sowisło)

Radny miejski z Człuchowa Robert L. nie jest już przewodniczącym komisji skarg, wniosków i petycji. Jego rezygnację z powodów osobistych radni przyjęli, 18 lutego. To pokłosie ciążącego na radnym zarzutu kradzieży z lombardu bransoletki o wartości ponad 5 tys. zł.

Jak wskazywała radna Alicja Dowksza, stawia to całą radę i Człuchów w niekorzystnym świetle. – Jesteśmy bardzo zaniepokojeni faktem, że sytuacja radnego z państwa klubu stała się przedmiotem debaty nie tylko wśród lokalnej społeczności i mediów. Ma to negatywny wydźwięk i rzuca cień na całą naszą radę i miasto Człuchów. W związku z powyższym, czy ma pan informacje, czy rezygnuje on też z mandatu radnego? – pytała radna.

W odpowiedzi usłyszała od przewodniczącego Mariusza Przyszlaka, że Robert L. nie zrezygnował z mandatu, a jedynie zawiesił działalność w klubie radnych Każdy Jest Ważny. – Ja takich informacji nie mam. Dopóki ktoś nie został skazany, ma prawo być radnym. Jesteśmy ostatnią instytucją, która będzie wskazywała, czy ktoś ponosi winę, czy nie. Od tego są niezwisłe sądy i poczekamy na rozstrzygnięcie – odpowiedział przewodniczący.

RADNY Z ZARZUTAMI JEST TEŻ POLICJANTEM

Człuchowski radny nie mógł odnieść się do pytań, bo nie był obecny na sesji. Sprawę kradzieży sprzed miesiąca prowadzi Prokuratura Okręgowa w Słupsku. Radny jest też policjantem. Obecnie jest zawieszony w wykonywaniu obowiązków służbowych. Sprawę bada też Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Marta Sowisło/puch

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj