Led Zeppelin to bezsprzecznie jedna z najważniejszych kapel w historii światowej muzyki. 7 lipca to dla legendarnego bandu dzień szczególny. Latem 1968 roku rozpadła się grupa The Yardbirds. Jej gitarzysta Jimmy Page założył legendarne Led Zeppelin. 12 lat później zespół zagrał ostatni koncert w Berlinie Zachodnim w pełnym składzie: Robert Plant – wokal, Jimmy Page – gitara, John Paul Jones – bas, klawisze, John Bonham – perkusja. Początkowo z muzyką Led Zeppelin nie łączono wielkich nadzieli. Pomysł wspólnego grania szybko jednak okazał się doskonałą receptą na sukces. Dzisiaj zespół już nie istnieje, ale jego utwory na stałe wpisały się w historię światowej muzyki rockowej i wciąż są chętnie słuchane. Grupa nadal jest wzorem dla wielu zespołów. Ich dorobek zainspirował m.in. Deep Purple, Black Sabbath, Queen, Pearl Jam czy Nirvanę.
Już pierwszy album „Led Zeppelin I” wydany w 1969 roku został okrzyknięty punktem zwrotnym w historii hard rocka i metalu. Brzmienie zespołu opierało się nie na jednym gatunku, a na połączeniu wielu brzmień, poczynając od wspomnianego hard rocka, a kończąc na folku i bluesie. Muzyka Led Zeppelin charakteryzowała się także oryginalnym sposobem wydobywania dźwięków. Gitarzysta i producent Jimmy Page przez niektórych określany jest jako prekursor odwróconego echa. Jest to efekt, w którym słyszalny jest najpierw pogłos, a na końcu pierwotny dźwięk, który go wywołał.
Przykład jego zastosowania usłyszymy m.in. w utworze „You Shook Me”.
Zespół był także pionierem pod względem długości grania. W latach 70., kiedy grupy zazwyczaj występowały na scenie przez około pół godziny, Led Zeppelin grali nawet kilkugodzinny koncert.
Led Zeppelin na początku kariery często czerpali inspiracje z twórczości innych artystów. Utwór „In My Time of Dying” został nagrany w oparciu o piosenkę autorstwa Josha White’a, który zarejestrował ją w 1933 roku. Wcześniej wykonywał ją także Bob Dylan pod tytułem „In My Time of Dyin”.
Czasami zespół pomijał pierwotnych autorów w opisie, co kończyło się pozwami o naruszenie praw autorskich. Finał w sądzie miała jedna z najbardziej popularnych piosenek zespołu „Whole Lotta Love”. Willie Dixon upomniał się o swoje prawa i wygrał sprawę w 1985 roku.
Nie umniejsza to jednak wpływu Led Zeppelin na historię muzyki. Zespół wciąż uważany jest za jeden z najlepszych na świecie. Pomimo rozpadu w 1980 roku, grupa kilka razy reaktywowała się, by zagrać pojedyncze koncerty. Popularność nieistniejącego zespołu nie zmniejsza się, a świadczy o tym chociażby ponad 13 milionów like’ów na portalu społecznościowym Facebook.
Charakterystyczny głos byłego wokalisty zespołu Roberta Planta jest uznawany przez wielu za jeden z najlepszych na świecie. Jego brzmienia będzie można posłuchać już 21 lipca, kiedy muzyk zagra na Charlotta Rock Festival. Impreza znana była dotychczas pod nazwą Festiwal Legend Rocka w Dolinie Charlotty. Zmianę nazwy „wymusił” niejako sam Plant przyznając, że jeszcze jest aktywnym muzykiem i nie czuje się legendą. Zmiana nazwy powoduje także otwarcie się sceny amfiteatru w Charlottcie na młodsze zespoły.







