Trasa z Kobysewa przez Kaliska do Kartuz w czasie ostatnich dwóch tygodni była wykorzystywana przez mieszkańców jako objazd zamkniętej drogi do Grzybna.
– Mieliśmy w miarę ładną drogę, a teraz wszystko jest rozwalone. Jeśli dwa autobusy chcą się minąć na tej drodze, muszą wjechać na pobocze. Przez to jest ono poobsuwane i oberwane. Ciężarówki nie powinny tędy jeździć, bo są za ciężkie, a jednak jeżdżą – mówi jeden z mieszkańców Kalisk.
DBAMY O SWOJE DROGI
Droga tuż po roztopach była już naprawiana przez gminę Przodkowo. Drogowcy wysypali na niej gruz i żwir. Zapowiadają dalsze prace. To samo deklaruje burmistrz Kartuz Mieczysław Grzegorz Gołuński. – Gmina jest instytucją, która dba o swoje drogi. Mam nadzieję, że to co zostało uszkodzone, także przez naszych mieszkańców, zostanie naprawione – twierdzi.
RESTRYKCYJNY ZAKAZ DLA CIĘŻARÓWEK
Kartuzy zapowiadają, że będą bardziej restrykcyjnie bronić zakazu wjazdu ciężarówek na drogę. Władze Przodkowa planują natomiast na wiosnę zgłosić trasę do Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Nowa droga miałaby być wykonana z kostki.
Sebastian Kwiatkowski/amo







