Prezydent przypomniał różnice pomiędzy rzeczywistością lat 80. i obecną. Wyjaśniał, że dla wielu młodych ludzi kontekst tamtych wydarzeń jest trudny do uchwycenia.
– Jako prezydent, który miał wtedy 8 lat, chylę czoła przed wami, którzy się tyle wycierpieliście. Patrzę na pana Borusewicza, pana Gwiazdę, panią Joannę Dudę-Gwiazdę i cieszę się, że możemy się spotkać dziś w radości, w tej niezmiernie symbolicznej sali. Dziękuję wam, bo nas nie byłoby tutaj, ja nie byłbym prezydentem, gdyby nie to, co zrobiliście.








