Czy tragedii w Tczewie można było uniknąć? Na to pytanie ma odpowiedzieć prokuratorskie śledztwo. Chodzi o ubiegłotygodniowy pożar kamienicy przy ulicy Podgórnej, w którym zginęli dwuletnia dziewczynka i 81-letni mężczyzna. Mężczyzna podejrzany o podpalenie budynku od dawna miał nękać jedną z mieszkanek. Dzwonił do niej, wysyłał smsy z pogróżkami, a nawet spalił skuter należący do jej męża.
BŁĄD POLICJI?
SPRAWA NĘKANIA A POŻAR
Policja tymczasem tłumaczy, że sprawa nękania kobiety wyszła na jaw dopiero po tragicznym pożarze. Wówczas mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty. 53-latkowi grozi 12 lat więzienia.







