– Paweł Adamowicz sprzedał GPEC i zagwarantował sobie miejsce w radzie nadzorcze, zarobił tam milion zlotych. Etycznie jest to niedopuszczalne – dodał Kacper Płażyński.
Dramat rodziny ze Swołowa. W pożarze stracili wszystko. Trwa zbiórka na odbudowę domu
W Wielkanoc stracili dobytek życia. Ogień strawił dom...







