Budowa transportowych węzłów integrujących w Chojnicach oraz Człuchowie to bez wątpienia największe i najdroższe inwestycje zaplanowane na rozpoczynający się rok. Wartość prac w Człuchowie to prawie 12 milionów złotych. Część chojnicka ma kosztować aż 60 milionów.
– Transportowe węzły integrujące to nowoczesne systemy przesiadkowe transportu publicznego skupiające ze sobą kolej, autobusy, rowery i samochody osobowe. Budowane one są na bazie istniejących dworców kolejowych. To także szansa na zwiększenie atrakcyjności komunikacji publicznej – uważa Arseniusz Finster, burmistrz Chojnic.
– Będzie można podjechać samochodem, rowerem, autobusem bezpiecznie na dworzec. Ten samochód będzie można zostawić na monitorowanym parkingu i spokojnie będzie można udać się w podróż. W ciągu kilku minut będzie także można zmienić w węźle tak zwany środek przenoszenia, czyli mogę się przesiąść bezpiecznie z autobusu do pociągu – dodaje burmistrz.
ROZWÓJ KOMUNIKACJI
Jego zdaniem węzły transportowe wpłyną także na rozwój sieci komunikacyjnej. – To, co mają dzisiaj w Kościerzynie, czyli szybkie połączenie z lotniskiem i z Gdańskiem, za kilkanaście lat będzie również w Chojnicach. Ale aby mogło funkcjonować, musi być węzeł. Bez węzła nie będzie rozwoju kolei – mówi Finster.
Podobnie rozwiązanie powstaje także w Człuchowie. Tam już są zbudowane nowe ścieżki rowerowe i ulice dojazdowe do dworca. Wszystko ma być gotowe w roku 2020. Chojnicki projekt będzie realizowany o dwa lata dłużej.
Dariusz Kępa/jK







